Wysłany: 12-11-2007, 16:17 Czy oni wszyscy poglupieli??!!
Nie no ja po prostu watpie .. co sie dzieje z dzisiejsza mlodzieza? mam kolege.. nie z mojego miasta.. ale znamy sie bo pare razy przyjezdzal do mnie na wakacje. wczoraj to po prostu zwatpilam, 2 dni temu rzucila go dziewczyna ( chyba juz 5 raz ale nie wnikam) noi chlopak ma zalamke.. ( rozumiem zdaza sie) no ale ludzie nie przesadzajmy?! pol nocy dostawalam smsy typu "zaraz sie zabije" "pociolem sobie nie tylo nadgarstki tylko cale cialo, pozostaje mi tylko bol .. on ode mnie nigdy nie odejdzie" " zaraz sie wykrwawie" " nikomu nie jestem potrzebny" itd . Na prozno moje tlumaczenia, bo to co pisalam to po prostu mial gleboko gdzies.. coz ja moglam zrobic, nie odpisywalam pozniej.. ale to jest jakies chore.. bo dobrze wiem, ze nie jest wstanie tego zrobic a po drugie samobojca nie pisze smsow typu "zaraz sie wykrwawie" no dajcie spokoj .. ok widzialam na jego rekach slady po okaleczaniu sie... no ale chyba ma rodzine, znajomych? taki sam mialam przypadek z moim bylym chlopakiem, tez sie cial, pisal smsy typu "zegnaj" blablabla tylko, ze wtej sprawie juz cos zrobilam .. co oni mysla? ze wzbudza we mnie w ten sposob litosc? wspolczucie? ta..
_________________ zamigotał świat tysiącem barw ..
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9547
Wysłany: 12-11-2007, 16:21
arkhasis napisał/a:
co oni mysla? ze wzbudza we mnie w ten sposob litosc? wspolczucie? ta..
Dokładnie.
Ja jakoś bym nie umiała spokojnie siedzieć, czy spać dostając takie smsy.
To jest manifestacja swojego nieszczęścia i chęć zwrócenia na siebie uwagi.
Przeżyłam takie coś z jedną osoba i mam nadzieje że więcej razy nie będę musiała.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8896 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-11-2007, 16:41
arkhasis napisał/a:
taki sam mialam przypadek z moim bylym chlopakiem, tez sie cial, pisal smsy typu "zegnaj" blablabla tylko, ze wtej sprawie juz cos zrobilam .. co oni mysla? ze wzbudza we mnie w ten sposob litosc? wspolczucie?
Co zrobiłaś? Może dałoby się zrobić podobnie?
- przy założeniu, że Ci na nim zależy.
Jeśli zarzucisz mu, albo zasugerujesz, że szantażuje Cię emocjonalnie to zamknie się w sobie któregoś dnia potnie się tak że wyląduje w szpitalu- nie chciałabym mieć kogoś takiego na sumieniu.
Radziłabym więc przetrzymać jego żale i smutki- jeśli Ci na nim nie zależy. Albo tak jak pisze Darn, wyłączyć telefon.
Nikomu innemu się nie zwierza?
arkhasis, zdarzają ci się takie sytuacje, bo pokazujesz, że w dosłownie każdej sytuacji pomożesz, zrobisz coś za nich, ułatwisz podjęcie decyzji itd. Uważam podobnie jak Gabi, jesteś za dobra i pozwalasz sobie wejść na głowę.
Sama byłam i ciągle jestem w takich sytuacjach, bo czasami nie potrafię odmówić. Momentami nie odmawiam pomocy nawet osobom, których nie cierpię, ale z kolei lubi je ktoś czyjego dobra ja bym chciała. Dochodzi do sytuacji, kiedy bardziej liczą się dla mnie uczucia kogoś niż moje i zaczynam żyć nie swoim życiem. Hy.
Powiedz mu, że jak chce się zabić to żeby zostawił po sobie dobre wspomnienia i pozwolił ci się wyspać Pocieszanie, że "wszystko będzie dobrze" będzie tu miało marne skutki, jak sądzę. Zadzwoń i spróbuj mu uświadomić, żeby nie zachowywał się jak męska ci*a.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Niewazne czy takie sytuacje DENERWUJA czy juz staja sie NUDNE. Nie mozna ich olac jednak.
Chociaz takie smsy jakie ty dostawalas to juz rzeczywiscie przesada.. o.O tzn. bardzo wielka chec pokazania ze sie CIERPI. moze to jakas forma zaimponowania czy cos takiego. Nie wiem.
Ja jednak nie mogla bym spokojnie spac wiedzac ze ta osoba MOZE jednak zrobic cos glupiego.. nie lubie takich sytuacji bo wtedy sama strasznie sie boje.
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Ja brutalnie odcinam się od wszystkich osób które hamują mój rozwój. Większość się reflektuje, mądrzeje i wraca. Olej go - możesz go nawet "obrazić" i mu co nie co wytknąć, powinien zrozumieć że nie zyska sobie takim zachowaniem szacunku, przyjaciół, uznania.
Świetny stosunek miałaś do niego.
Może i nie był już Twoim chłopakiem, ale sam fakt, że kiedyś coś Cię z nim łączyło powinien spowodować, że będziesz się przejmować i ważne będą dla Ciebie jego słowa. 0.o
Przeżyłam kilka takich sytuacji i nigdy nie myślałam tak jak wy. Zawsze starałam się załagodzić sytuację. W większości zdawałam sobie sytuację, że następnego dnia będzie lepiej i chęć krzywdzenia się minie, ale danej osobie w było źle w tym momencie. Musiałam coś zrobić by było lepiej. Nie mogłam się po prostu odwrócić.
[ Dodano: 12-11-2007, 17:35 ]
Source napisał/a:
Ja brutalnie odcinam się od wszystkich osób które hamują mój rozwój. Większość się reflektuje, mądrzeje i wraca. Olej go - możesz go nawet "obrazić" i mu co nie co wytknąć, powinien zrozumieć że nie zyska sobie takim zachowaniem szacunku, przyjaciół, uznania.
A powiedz mi Source, czy istnieje dla Ciebie coś jeszcze oprócz Ciebie i Twojego szczęścia? -.-'
_________________ Black is like the silence of the body after death, the close of life.
Kandinsky
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum