Wysłany: 10-03-2007, 18:31 Czy kiedyś coś ukradliście?
Czy zdarzyło wam się coś ukraść ? Ja np. parę lat temu ukradłem kij bejzbolowy ze szkoły podstawowej. Wszedłem podczas lekcji do szkoły, a potem do pokoju nauczycielskiego WF, nikogo nie było, więc wziąłem jeden kij bejzbolowy za pazuchę i wyszedłem. Kiedyś było tak, że z kumplem nie mieliśmy kasy na piwo, a strasznie nam się chciało alkoholu. W okolicy był jeden sklep, gdzie skrzynki z butelkami (pustymi) stały na zewnątrz. Kumpel wszedł zagadać sprzedawcę, a ja wyciągnąłem torbę i zakosiłem z kilkanaście butelek. Potem je sprzedałem i kupiliśmy piwo.
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5172
Wysłany: 10-03-2007, 19:23
Dobra kradzież nie jest zła. Oto moje osiągnięcia w tej dziedzinie:
-2 klocki lego w przedszkolu
-zabawka dla psa sąsiada
-3 zapalniczki z kantorka wuefmena
-pomidory z pod szklarnii sąsiadki
-pare złotych od rodziców
-piwo sąsiadowi podprowadziłem
-sode oczyszczoną ze sklepu
-notorycznie kradłem narzędzia z budowy
-miedziane rurki sąsiadowi z podwórka, w skupie dostałem za to 203,50zł
-oko świni, ze świniobicia u sąsiada
-pare płyt z grami od kolegów
-instrukcje do Worms Armagedon kolegi
-kubusia koledze
Zawsze podbierałam kasę dziadkom z szafki. Później czasem mamie jakieś drobne. Z żadnego sklepu nic nie wyniosłam. Strachliwa jestem. Poza tym nie kręci mnie to.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Karol
Dołączył: 30 Lip 2005 Posty: 758 Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-03-2007, 21:03
kiedys op**** magazyn wojskowy . pare czolgow z jednostki , transporter opancerzony SKOT , itp
To wszystko i tak nic w porownaniu do prezydenta i premiara w koncu nie bez podstawy partia ich nazywa sie Pis - podpier**** i slonce - ksiezyc juz ukradli:P
Zdażyło sie to mi kilka razy. Czemu to zrobiłam to nie wiem. Pamiętam, ze koleżance z zerówki wraz z dwoma kolegami ukradliśmy karteczki, bo miała takie fajne kolorowe. Niestety długo sie nimi nie nacieszyłam, bo oddalismy jej je na nastepny dzień. Poza tym jakieś drobniaki mamie. Było jeszcze pare innych rzeczy, ale o tym może później.
Imię: Johann Gottlieb Goldberg
Wiek: 19 Dołączyła: 01 Lut 2007 Posty: 2864
Wysłany: 10-03-2007, 22:50
Ja najczęściej kradłam mentosy z biedronki ale to było bardzo dawno, poza tym nie byłam sama. Teraz już bym nie mogła, nie chciała a nawet nie potrafiła.
quote="Ceemka"]Było jeszcze pare innych rzeczy, ale o tym może później.[/quote]
No i to jest odpowiedz. Kiedys łaziłyśmy zarem do biedronki i brałyśmy sobie mentosy, gumy. Raz pamietam wziełyśmy jakieś cukierki i orzechy. W ogóle się nie bałam. Teraz juz taka odważna nie jestem.
Pamiętasz jak kiedys w sklepie znalazłysmy 20 zł? Lezało koło kasy, wiec sobie wziełysmy i kupiłysmy żelki w Lidlu. Eh, te wspomnienia...
Imię: Johann Gottlieb Goldberg
Wiek: 19 Dołączyła: 01 Lut 2007 Posty: 2864
Wysłany: 10-03-2007, 23:00
Ceemka napisał/a:
Pamiętasz jak kiedys w sklepie znalazłysmy 20 zł?
tego dnia nie zapomne, bo tuz przed wejściem do sklepu natknęłysmy się na jakiegoś pana, który obnarzył przed nami pewna część swojego ciała... Chyba sprawiało mu to przyjemność
Zapomniałam rownież, że jak miaąłm 7 lat to ukradłam kuzynce gumkę do włosów( tej samej co się z nia kąpałam Za jakis czas szłam do pierwszej spowiedzi i ze stresu zapomniałam wszystkie swoje grzechy a pamiętałąm tylko tą nieszęsną gumkę do włosów..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum