Chyba nigdy tak calkiem na powaznie.
Czsami jak mi sie nagromadzilo duzo problemow, to kladac sie spac myslalam sobie o ile latwiej byloby sie rano nie obudzic.
Albo ciekawosc, jakie by to bylo uczucie wyskoczyc z okna wiezowca, chodzilo o sam moment lotu.
Nie bylabym w stanie popelnic samobojstwa, nie jestem w stania sama siebie skrzywdzic w jakikolwiek sposob.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum