Wysłany: 18-11-2006, 21:00 Czy jesteś agresywna/y??
Ja mam takie pytanie czy łatwo się wściekacie, czy niewiele trzeba, aby was wyprowadzić z równowagi??
Osobiście przyznaję się, że jestem strasznie nerwowa, powiedziałabym nieznerwicowana czy coś.. Ciekawi mnie czy wy też tacy jesteście, bo już sama zastanawiam się, czy napewno ze mną wszystko w pożądku.. Ostatnimi czasy ciągle się kłucę (głównie z rodziną), opuściłam sięw nauce, a czasami o byle "g" się złoszcze. Czy to aby napewno normalne? Jak jest z Wami, też może tak macie?
_________________ TY ZA MNIE NIE UMRZESZ, WIĘC NIE MÓW MI JAK MAM ŻYĆ!!!
Na drugie imię mam "Agresja".
Podobno bywam agresywna, chociaż dla mnie to nie jest agresja w jej czystej formie. Jak przywalę siostrze to nie po to żeby jej rękę złamać tylko po to, żeby trochę ją pobolało i w tym czasie dała mi święty spokój.
łatwo wpadam w złość i czasem nad sobą nie panuję. Daję się ponieść emocjom, chociaż ostatnio wyładowuję złą energię w bardziej normalny sposób niż kiedyś.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Dawid
Dołączył: 01 Cze 2006 Posty: 58 Skąd: Web
Wysłany: 18-11-2006, 21:07
Ja mam tak jak mnie ktoś wkurza mogę to dosyć długo trzymać w sobie tylko czoło mi czerwienieje Lecz jak ktoś przegina pałę, mówi coś na moją dobrą kumpele lub dziewczynę to mogę też słownie go upominać a jak nie pomoże to niekiedy pięści uzyję
_________________ Jestem jaki jestem i tego nie zmienię...
ciezko jest mnie wyprowadzic z rownowagi ale tez zalezy o sytauacje w jakiej sie znajduje, a jeli chodzi o Ciebie to moze lezec w Twej naturze jesli latwo jest Cie doprowadzic do stanu wkurzenia to wiadomo jest ze sie mozesz wkurzac o byle co i klucic sie
_________________ (...)Czujesz sie teraz jak spadochroniarz
w powietrzu musisz liczyc tylko na siebie
na ziemi jednak występuja przyjaciele(...)Asterix
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8896 Skąd: Kraków
Wysłany: 18-11-2006, 21:11
Alicja napisał/a:
Na drugie imię mam "Agresja".
nie przejmuj sie, ludzie mówia mi ze na drugie mam Perwersja.
Kiedys bylam strasznie impulsywna, i na kazdy przytyk reagowałam agresja- najczesciej slowna- wynikało to po w duzej mierze z sytuacji w "domu rodzinnym".
Zdarzylo mi sie raz spoliczkowac chlopaka publicznie..juz nie pamietam za co.
Dzis stresuje sie mniej- uspokoilam sie, jestem mniej zbuntowana. Zdarza mi sie jednak np rzucic ciezka ksiazka w drzwi albo sciane jak cos mi nie pasuje albo denerwuje, powiedziec na lekcji - cicho albo wykrzyknac w miejscu publicznym "ku*wa mać".
Lepiej mnie nie denerwowac.
ciezko jest mnie wyprowadzic z rownowagi ale tez zalezy o sytauacje w jakiej sie znajduje, a jeli chodzi o Ciebie to moze lezec w Twej naturze jesli latwo jest Cie doprowadzic do stanu wkurzenia to wiadomo jest ze sie mozesz wkurzac o byle co i klucic sie
A ja właśnie dawniej się tak nie zachowywałam Chyba mi w tym roku szkolnym dopiero tak odbiło Dawniej naprawdę trudno było mnie wkurzyć, a teraz... Ost. kolega przez przypadek mnie uderzył piłką z papieru, a ja ledwo zdusiłam w sobie chęć chlaśnięcia go za to po twarzy Czy ja jestem nienormalna?
_________________ TY ZA MNIE NIE UMRZESZ, WIĘC NIE MÓW MI JAK MAM ŻYĆ!!!
Raczej nie jestem agresywna, ale bardzo łatwo jest wytrącić mnie z równowagi. Bardzo dużo rzeczy mnie denerwuje: zachowanie nauczycieli, znajomych, rodziców, przyjaciół, to że ktoś zrobi coś nie po mojej myśli, mogłabym wymieniać bez końca. Rodzice mówią na mnie "złośnica", a nauczyciele zapewne nigdy by o mnie w ten sposób nie pomyśleli, bo nie wszystkim okazuję swoje emocje i staram się być opanowana. Ale czsami nerwy nie wytrzymują i sama się dziwię na co mnie stać.
_________________ Obojętność silne palce ma
Łatwo zgniata kruche sny
Czy naprawdę chcesz tak żyć?
ciezko jest mnie wyprowadzic z rownowagi ale tez zalezy o sytauacje w jakiej sie znajduje, a jeli chodzi o Ciebie to moze lezec w Twej naturze jesli latwo jest Cie doprowadzic do stanu wkurzenia to wiadomo jest ze sie mozesz wkurzac o byle co i klucic sie
A ja właśnie dawniej się tak nie zachowywałam Chyba mi w tym roku szkolnym dopiero tak odbiło Dawniej naprawdę trudno było mnie wkurzyć, a teraz... Ost. kolega przez przypadek mnie uderzył piłką z papieru, a ja ledwo zdusiłam w sobie chęć chlaśnięcia go za to po twarzy Czy ja jestem nienormalna?
jestes poprostu masz zle dni i tyle... a takie zle dni moga trwac nawet miesiacami takze nie masz sie co martwic ale wydaje mi sie ze ktos Ci ostatnio zrobil cos bardzo zlego i przez to sie tak zmienilas
_________________ (...)Czujesz sie teraz jak spadochroniarz
w powietrzu musisz liczyc tylko na siebie
na ziemi jednak występuja przyjaciele(...)Asterix
wydaje mi sie ze ktos Ci ostatnio zrobil cos bardzo zlego i przez to sie tak zmienilas
To prawda. Może nie tyle coś złego, a ta osoba zmieniła nieco moje podejście do życia... Czuję się inną osobą Ostatnie dwa miesiące mojego życia dały mi ostro po tyłku i odtąd widzę, że jestem ... inna?? Dawniej zależało mi na posiadaniu dobrej opinii u całej klasy, dobrych stosunków ze wszystkimi znajomymi... Teraz wystarcza mi ich zaledwie kilka...
_________________ TY ZA MNIE NIE UMRZESZ, WIĘC NIE MÓW MI JAK MAM ŻYĆ!!!
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 18-11-2006, 22:24
Hmm. Stoicki spokój.
Jak nie chce/nie moge się wyładować, to tylko zaciskam zęby/szczękę mocno.
Jak mnie duperele jakieś drażnią to potrafie się wkurwić, jak np. czegoś nie moge znaleść, wtedy wydam wydre pare niecenzuralnych slów, ale to trwa raptem pare sekund, więc to sie nie liczy. Bo po pół minuty jest już po sprawie.
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
hmmm... sam nie wiem jak Ci pomoc bo musial bym znac cala sytuacje zeby podac Ci jak sie z tego wygrzebac
_________________ (...)Czujesz sie teraz jak spadochroniarz
w powietrzu musisz liczyc tylko na siebie
na ziemi jednak występuja przyjaciele(...)Asterix
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9547
Wysłany: 18-11-2006, 22:32
Zawsze miałam duży problem z okazywaniem emocji i uczuć. Kiedyś wogóle nie okazywałam ani radości ani złości. Teraz dużo łatwiej jest mi pokazać negatywne omocje i nieraz się wściekam, a przeważnie wtedy kiedy jestm bezradna albo ktos robi ni na złość. Przeważnie wtedy przeklinam, ale jeszcze w życiu nikogo nie udeżyłam (nie licząc siostry jak byłam młodsza).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum