Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4499 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-10-2007, 14:48
Audrey napisał/a:
Ale dla niego ona jest piękna.
Tak ale myślę że na początku piękny dla niego był jej charakter i te wszystkie duperele które wymieniłam poprzednio. Dopiero kiedy docenił środek zaczął dostrzegać opakowanie, tak jest z reguły w takich przypadkach.
Audrey napisał/a:
Więc dlaczego uważasz, że wszyscy nie lubią grubych?
Po pierwsze nie napisałam ze wszyscy. Po drugie temat jest o ogóle więc lekko generalizuje. Po trzecie zdecydowana większość facetów gdyby miała do wyboru kobietę szczupłą (nie za chudą) i tłustą o takich samych cecach charakteru, innymi słowy odchudzoną/otłuszczoną wersję ideału wewnętrznego wybrałaby... no właśnie, którą opcję? jak myślisz?
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Imię: Sara
Wiek: 20 Dołączyła: 14 Paź 2007 Posty: 41
Wysłany: 14-10-2007, 14:59
Nie wiem. Nie znam wszystkich, ani większości facetów, więc nie mam prawa się o tym wypowiadać.
Na szczęście otaczam się ludźmi, dla których nie wygląd jest najważniejszy i nie pod tym względem kwalifikują innych, jako godnych/niegodnych uwagi...
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4499 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-10-2007, 15:03
Audrey napisał/a:
Na szczęście otaczam się ludźmi, dla których nie wygląd jest najważniejszy i nie pod tym względem kwalifikują innych, jako godnych/niegodnych uwagi...
Pieprzysz. Wygląd jest ważny dla każdego, poza tym w podanym przeze mnie przykładzie jedyną różnicą jest wygląd więc po wyglądzie trzeba zdecydować. Charakter nie ma tu nic do rzeczy poruszana jest kwestia estetyczna. Bije sie tylko w piersi za ustanowienie mężczyzn w roli sędziów kobiecego piękna bo kobiety często widzą więcej i są surowsze pod tym względem.
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8886 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-10-2007, 15:08
Wygląd niektórych (to "coś" w oczach, wyraz twarzy, czy chociażby gestykulacja) sprawia, że chce / nie chce mi się z nimi gadać.
Ale nie dobieram sobie znajomych pod kątem ładnego noska, czy cery.
Widać różnicę w tych 2 podejściach?
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8886 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-10-2007, 15:21
PS grubsze tzn.?
O jakim rozmiarze / BMI mówimy?
Bo ja sama nie zaliczam się do chudzinek, jestem dość mocno zbudowana ale JESZCZE nie gruba- mam w zwiazku z tym sporo pracy, bo łatwo nabieram ciałka.
Raczej nie znam osób, którym podobają się grube uda, zwisający tłuszczyk itp., ale znam osoby którym podobają się kobietki lekko przy kości- czyt. krągłości.
Ja nie oceniam ludzi po wyglądzie, ale nie mogłabym mieć grubego faceta.
Co do tych grubszych, nie rozumiem dlaczego niektórzy nie mogą znaleść w sobie chociaż tyle determinacji żeby zacząć się odchudzać, nie mówię nawet o wysiłku fizycznym ale o stosowaniu odpowiednich diet.
Otyłość jest dla mnie oznaką niedbałości.
_________________ And everywhere we go
The sun will always shine...
Imię: Sara
Wiek: 20 Dołączyła: 14 Paź 2007 Posty: 41
Wysłany: 14-10-2007, 15:32
**MJ** napisał/a:
tak tylko przypominam ze mowimy o osobach naprawde grubych a malo jest osob w ktorych kanonie piekna jest miejsce na np 100 kg zywej wagi
Być może i mało. Ale są.
A więc mówienie, że 'wszyscy' lubią chudsze, jest głupotą.
Cytat:
nie moze tylko jest. i o to mi caly czas chodzi <ziewa>
Powtórzę się - nie najważniejszy.
I każdemu podoba się inny...
Moneska napisał/a:
Otyłość jest dla mnie oznaką niedbałości.
Oj, niekoniecznie.
Bywają różne uwarunkowania genetyczne, które schudnięcie umożliwiają np. jedynie przez operację.
Ale też nie rozumiem przypadków ludzi, którzy tylko marudzą, że są grubi, a nic nie robią w kierunku schudnięcia. Siedzą na tyłku, objadają się, nie chcą się ruszać i tylko samych siebie nakręcają do depresji.
Tak ale myślę że na początku piękny dla niego był jej charakter i te wszystkie duperele które wymieniłam poprzednio. Dopiero kiedy docenił środek zaczął dostrzegać opakowanie, tak jest z reguły w takich przypadkach.
Troszkę tu sobie sama zaprzeczasz według mnie MJ....skoro wygląd dla większości jest tak ważny to jak dla niego mogło się na początku liczyć jej wnętrze, skoro pierwsze co zauważamy to (zazwyczaj) wygląd człowieka?
Pewnie odpiszesz, że nie zaliczał się w takim razie do większości...no to skoro istnieje jakaś mniejszość to nie wykluczajmy że facetom też mogą się podobać grubsze/ grube dziewczyny.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Oj, niekoniecznie.
Bywają różne uwarunkowania genetyczne, które schudnięcie umożliwiają np. jedynie przez operację.
Ale też nie rozumiem przypadków ludzi, którzy tylko marudzą, że są grubi, a nic nie robią w kierunku schudnięcia. Siedzą na tyłku, objadają się, nie chcą się ruszać i tylko samych siebie nakręcają do depresji.
Nie sprecyzowałam. Nie chodzi mi o ludzi, którym schudnięcie uniemożliwia jakaś choroba, ale o ludziach którzy są grubi/tłuści przez swoją głupotę. O tych, którym wylewa się tłuszcz a mimo to zamawiają w Mc, Kfc (i inne) powiększone zestawy.
Swoją drogą mam znajomą, która jest dość gruba, ale nie umie się do tego przed nikim przyznać, ani nawet przed samą sobą i potrafi obrażać nawet szczuplejsze od siebie osoby, zarzucać im to że są grubi.
_________________ And everywhere we go
The sun will always shine...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum