Powiem szczerze: Nigdy nie zaadoptowałabym dziecka. Nie potrafiłabym go kochać, pracować na nie, poświęcać się mu. Wolę mieć swoje, wtedy, gdy popełnie wychowawcze błędy, wiem że to ja urodziłam to dziecko, ono pochodzi ode mnie i jest częścią mnie, jest jakie jest.
A adoptowane? Źle je wychowam- zmarnuje mu życie. Albo co gorsza, w przyszłości zrobi mi przykrość lub krzywdę, nie doceni moich starań - w końcu pochodzi od nieznanych ludzi np. psychopatów, morderców itp.
Nie potrafiłabym mu wybaczyć tego, co z pewnością wybaczyłabym własnemu.
Głownie o to chodzi.
Nie sądzę, bym w przyszłości zmieniła zdanie...
A co gdybyś nie mogła mieć swoich z własnej "winy" lub partnera? Jesteś też troszkę niesprawiedliwa - to nie wina tego dziecka że akurat padło na nie i z różnych przyczyn nie jest z biologiczną rodziną, nie każdego też rodzice są psychopatami czy mordercami, jednak dobrze że jesteś świadoma tego że nie byłabyś w stanie go pokochać już teraz a nie np po dokonanej adopcji...
Ja sama jestem jak najbardziej za adopcją i wiem że zrobiłabym wszystko żeby dać takiemu dziecku szczęście, miłość i prawdziwy dom na jaki każdy zasługuje...
Imię: Jacek
Dołączył: 14 Gru 2007 Posty: 5 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 14-12-2007, 18:48
Nie zastanawiam się nad tego typu problemami, bo mam 16 lat i nawet nie chciałbym się z nikim na dłużej wiązać, nie mówiąc już o posiadaniu dzieci... to moje poglądy w chwili obecnej, może kiedyś będę chciał się ustatkować, ale na razie wolę o tym nie myśleć...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum