Ekhem! Ja jestem "w tym wieku" i nigdy nie byłam pewna, że to miłość... wręcz przeciwnie. Zawsze mi wszyscy tłukli do głowy, że jak się ma marne piętnaście lat to nie umie się kochać. Pomyłka! Oczywiście że się umie, tylko inaczej niż jak się ma te dziesięć wiosen więcej.
Uważam, że to nie wiek ma znaczenie, ale pewna... hmmm... dojrzałość do tego, by tworzyć coś z kimś.
A co do spotkań, to ja z moim chłopakiem spotykamy się rzadko - co 2,3 dni na kilka godzin tylko
Hmmm... to jeszcze zależy dla kogo. Dla mnie rzadko, choć pewnie gdybyśmy się widywali częściej to nie byłoby już takie "magiczne":)
Gówno prawda ;].
To jak całe zycie ma być "magiczne"? Ludzie bez przesady, jeśli sie z kimś jest to dlatego, że sie go kocha i chce z nim spędzić resztę życia[chorych "związków" nie biorę pod uwagę] jak wy to sobie wyobrażanie, jesli co 2,3 dni to jest często, dla niektórych nawet za często?
Ja i mój chłopak marzymy o latach, kiedy będziemy mieszkać razem, dzielić każdą minutę, razem żyć.
_________________ Ważniejsze jest umieć żyć niż umieć mówić.
Ja i mój chłopak marzymy o latach, kiedy będziemy mieszkać razem, dzielić każdą minutę, razem żyć.
czy ty aby nie przesadzasz?????????
chocbym kochal nad zycie to nie moglbym spedzic z kimkolwiek tyle czasu.
jak ja przebywam w czyim kolwiek towarzystwei wiecej niz 2-3 godziny to mnie zaczyna drażnić, z tego wniosek, ze jesli mialbym komukolwiek poswiecic kazda minute reszty mojego zycia to byloby to nie mozliwe
nie rozumiem was, po h*uj wy chcecie komukolwiek poswiecac tyle czasu????????????
przeciez to niepraktyczne, to poprostu strata czasu
mam chłopaka prawie 2 lata..i myśle że jeśli się kogoś kocha można spędzać z nim wiele wiele godzin...Kiedy przychodzi do mnie w sobote, wychodzi w niedziele w wieczorem..i w tym czasie nie mam ani razu go dosyć, ciesze sie że ze mna jest....
_________________ "życie jest piękne kiedy życ się potrafii"
Imię: czterdzieści cztery
Dołączyła: 04 Lis 2006 Posty: 1201 Skąd: de profundis
Wysłany: 08-11-2006, 12:18
Bawią mnie niektóre wasze wypowiedz:komuś nie chce się "marnować czasu", ktoś jest za leniwy, a dla niektórych 2-3 godziny w tygodniu to dużo...
Ja jestem w ekstremalnej sytuacji, studiuje za granicą. Widuję się z moim skarbem dwa razy na miesiąc, w tym raz tylko na 2 godziny. Zanim wyjechałam spędzaliśmy ze sobą całe dnie-po kilkanaście godzin dziennie, albo wyjeżdżaliśmy gdzieś na tydzień i po prostu się nie rozstawaliśmy. Teraz rozmawiamy ze sobą codziennie na skypie po 5-6 godzin. I jakoś mi się nie nudzi, wręcz przeciwnie-czuję niedosyt.
Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 08-11-2006, 15:33
Ja tez sie zgadzam. Osobiście nie wyobrażam sobie dluzszej niz 2 dniowej przerwy w widywaniu sie z moim chlopakiem. Oczywiscie da sie przezyc, ale wolalabym jednak sie z nim spotkac. A jesli dla kogos spotkania z dziewczyna / chlopakiem sa "marnotrawieniem czasu" to moze sie trzeba zastanowic czy warto? Trzeba cos posiwecic dla zwiazku a nie uznawac to za jakis przykry obowiazek...
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
hmmm a ja was nie rozumiem. mimo,ze bylem raz w zyciu naprawde zakochany to i tak nie mialem takiej potrzeby jak wy-zeby ja widziec bez przerwy.
poprostu nie potrzebuje takiej bliskosci.
hmmmm moze dlatego jestem sam???
A nie macie czasem tak, że chcecie od kogoś odpocząć? Na jakiś czas się "wyłączyć" żeby potem wrócić do normalności... Nie mówię tylko o chłopakach/dziewczynach z którymi jesteście, ale ogólnie... o ludziach, których kochacie, przyjaźnicie się...
Może to nienormalne, ale ja tak mam i nie wytrzymałabym TYLKO z moim chłopakiem 24 godziny na dobę przez kilka dni... Jeszcze zależy gdzie i jak. Nie uważam, że to strata czasu, ale bez przesady...
Chociaż - nie próbowałam, to w sumie nie wiem.
A nie macie czasem tak, że chcecie od kogoś odpocząć? Na jakiś czas się "wyłączyć" żeby potem wrócić do normalności... Nie mówię tylko o chłopakach/dziewczynach z którymi jesteście, ale ogólnie... o ludziach, których kochacie, przyjaźnicie się...
Często tak mam. Niestety nie mogę tak zrobić. Nie mogę zaprzestać chodzenia do budy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum