Brakuje mi do szczęścia wehikułu czasu, bo chciałabym znowu łazić po drzewach cały dzień, wracać do domu z piachem we włosach, kupować gumy z Kaczorem Donaldem i sikać na widok nowych mebelków dla lalek. I jeździć na wielkiej pandzie przez cały przedpokój polerując podłogę. I zapuszczać się na ulicę domków jednorodzinnych, które były tak daleko od mojego bloku (z 50 metrów!).
No, beztroski mi brakuje. I tych powycinanych drzew na zabetonowanej łące.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
kogos, na kim mozna polegac, powierzyc wszystko w nadzwyczajnych przypadkach, kogos, z kim mozna porozmawiac na powaznie i sobie pozartowac. kogos kto bedzie mial duzo cierpliowsci i wyrozumialosci.
zazdroszcze rodzicow mojego kumpla. doskonale się rozumieją i wzajemnie wspolpracują.
wiem, to są ogólniki, te pierwsze... na to zawsze jest popyt i jak na "rynku" sie pojawi jakas postac o powyzszych cechcach - zaraz znajduje sie chmara chętnych i wyglada to jak z wędliną za PRLu...
_________________ poprzedni opis dotycył dawnej sytuacji politycznej. teraz właściwszy byłby: jak nie sraczka to tarczka...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum