Imię: Kuba
Dołączył: 19 Lut 2006 Posty: 1049 Skąd: LBN
Wysłany: 18-07-2006, 18:03
i znowu to samo... przeczytajcie moja wypowiedź!!!
Cytat:
ej, ale tu mialy byc pytania o cytaty filmowe a nie cytowanie ich i pisanie od razu jaki to film. powinno byc tak:
<ja>"nie wstanę, tak będę leżał"
<ktoś>Seksmisja. "Ja jestem cfaniak i wypier* stąd, ale już"
<ja>chłopaki nie płaczą "jakiśtam cytat"
Czita?
Dobra, to ja podaje cytat:
2-uch facetow musi odciac sobie nogi bo byli przypieci do lancucha. jeden odcial a drugi mowi "nie ta noga!"
_________________ Gość, pamiętaj, że
NIE MA GŁUPICH PYTAŃ!!!
Każdy ma prawo do wypowiedzi na forum, a każde pytanie i każda inteligentna odpowiedź to dodatkowa wiedza!
Dawno temu na dzikim zachodzie:
"-Interesujesz się modą, Harmonijka?
-Widziałem 3 takie płaszcze niedawno, jak czekałem na pociąg
-W tych płaszczach było trzech mężczyzn
-I ?
-W trzech mężczyznach były trzy kule
-Szalona opowieść, harmonijka"
Psy
"Angela: Okay, najadłam się, teraz możesz mnie przelecieć... No co jest? Nie chcesz mnie? Ty chyba nie odwieziesz mnie spowrotem?
Franz: Nie wiem co zrobię.
Angela: To po co mnie wyjąłeś?
Franz: Po to, żeby cię nie zerżnął ten rzeźnik w szelkach.
Angela: Jeśli tak, to spóźniłeś się o 22 dechy...
Franz: Masz jakiś dom, rodzinę?
Angela: Mówią, że mam ojca księdza, a ty?
Franz: Żonę mam, w Ameryce, zostawiła mnie...
Angela: Głupia cipa.
Franz: Zabrała mojego syna... Mam jeszcze brata w Ockland, w Nowej Zelandii.
Angela: To co tu robisz?
Franz: Pytasz o brata, czy o żonę?
Angela: O synka.
Franz: Porządek tu robię...
Angela: Fajny masz ten samochód.
Franz: Żony...
Angela: No ja myślę, że nie z pensji psa... Co ci jeszcze zostawiła?
Franz: Nic, wszystko mi zabrała.
Angela: Dlaczego odeszła?
Franz: Normalnie, bo to zła kobieta była...
Angela: A ty jesteś bez winy?
Franz: Ja jestem święty..."
''Franz: Przecież to się nie da jeść...
Olo: Kotlet z psa, trzeciej kategorii, pomielony razem z budą.
Kaniewski: Z suką...''
''Olo: Piękny sprzęt Waldziu. Co to, od firmy dostałeś?
Nowy: Nie od kolegi, pożyczyłem, bo co?
Olo: Od kolegi... to ty masz kolegów?
Nowy: Mam. Uważaj, bo drogi.
Olo: Drogi?
Olo wyrzuca mu aparat w krzaki.
Nowy: Jezus, Jezus, Jezus Maria, ty, ty kurwa, ty, co ty, ty, kompletnie ci odbiło!? Jezus, wy wszyscy jesteście pojebani! Was nie można sądzić, was trzeba leczyć... Aparat mi wyrzucił, kurwa...
Olo zrzuca Nowego z górki i łapie za kark.
Olo: Co ty kurwa gnoju myślisz?! Że to są żarty, że to jest jakaś gówniana gra o stołki?! Co?! Tu wale idzie o życie, rozumiesz?! Ile ty masz lat?! Co! Co ty chcesz zrobić!? Co chcesz zrobić?! Zagazować 50 tysięcy agentów i informatorów, tak?! O to ci chodzi?! Krwi ci potrzeba gnoju jeden! Tak?! Jak dorośniesz, to zrozumiesz, że polityka to nie jest dziennik telewizyjny! Polityka to jesteśmy my! Tu na tym wysypisku śmieci! Albo stąd uda nam się wyjść, albo tu zostaniemy na zawsze, palancie! Rozumiesz?!
Olo mierzy do Nowego z pistoletu.
Nowy: Oszalałeś...
Olo: Rozumiesz? Rozumiesz kurwa, czy nie?!
Strzela w kierunku Nowego. Po chwili podbiegają do nich pozostali ubole.
Kazek: Spudłowałeś z takiej odległości?
Olo: Rozumiesz?
Franz zwraca się do Nowego.
Franz: Co się tak kurwa patrzysz, nas tu nie ma.
Chwilę później Nowy cicho mówi:
Nowy: Chyba już pójdę, nie? Co tu będę tak sam siedział...''
''Angela: Jak ci się podoba moje siedemnastoletnie ciało?
Franz: Ty stara dupa jesteś.''
Nie mam pojęcia, ale nie lubię jak fajne zabawy giną pośród starych tematów.
"- Jak to 'to, ten'?! Chcesz powiedzieć, że ten obiekt znajduje się w zasięgu mojego wzroku? Pokaż no to palcem, bo chciałbym uwierzyć, że śnię.
- No to.
- To?! Co to jest?!
- Jak to co? Las.
- Możesz mi powiedzieć, po chuj mi las?
- Jak to po chuj? W scenopisie pisze, że las jest, napisane...
- W scenopisie? Znajdź mi to w scenopisie.
- Proszę: 'Kiedy wjechali na wyniosłość drogi, oczom ich ukazał się las'.
- Przewróć stronę.
- O, kurwa...
- Czytaj!
- '...oczom ich ukazał się las... krzyży'."
oraz
"- Proszę pana. Dzień dobry przede wszystkim. Proszę pana, potrzebuję do tego filmu dwa rodzaje... dwóch rodzai... jakby to panu powiedzieć noo... fiutów.
- Fiutów...
- No, organu
- Aaaa! penisów męskich.
- To są i żeńskie?!!"
_________________ Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum