Ekhm od czego by tu zacząć a wiec tak, poznałem jedna dziewczynę normalnie rozmawiałem z nią ale zawsze w grupie znajomych , nikt tak sam na sam, gdy raz rozmawiałem z nią na gg powiedziała mi ze się we mnie zakochała itp. ale jej powiedziałem ze nic z tego i lepiej żebyśmy zostali tylko przyjaciółmi. I teraz za każdym razem gdy ja widzę robi mi się trochę głupio i w ogóle . Teraz nasze kontakty ograniczył się tylko do rozmów poprzez internet i jak rozmawiamy to przeważnie o jakiś głupotach ale już kilka razy zaproponowała mi żebyśmy wyszli gdzieś razem , już kilka razy jej odmówiłem , i teraz znów mnie zapytał czy gdzieś pójdziemy co ja mam zrobić ? pójść z nią ? czy grzecznie odmówić ?
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9546
Wysłany: 03-08-2007, 22:43
Możesz przecież nią gdzieś iść jak to nazwałeś po przyjacielsku (nie będę się już czepiać że co to za przyjaźń), tylko najpierw bezpieczniej by było jak byś zaznaczył że właśnie na takiej płaszczyźnie
jak dziewczyny.
no chyba, ze od razu czujesz, ze nie chcesz z nią mieć nic wspólnego, to powiedz jej o tym. ale najdelikatniej jak potrafisz. albo i jeszcze bardziej.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
mi tez się wydaje,że powinieneś się z nią jednak spotkać,to przecież nie oznacza,że macie już ślub brać.
Dokładnie.
Zaproponowałeś jej "przyjaźń", więc chyba możesz się z nią spotkać po koleżeńsku?
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
no chyba, ze od razu czujesz, ze nie chcesz z nią mieć nic wspólnego, to powiedz jej o tym.
Nie o to chodzi, że nie chce z nią mieć nic wspólnego , ja chce tylko żeby dalej została moją koleżanka ale nic więcej
edit:
Cytat:
mi tez się wydaje,że powinieneś się z nią jednak spotkać,to przecież nie oznacza,że macie już ślub brać.
Dokładnie.
Zaproponowałeś jej "przyjaźń", więc chyba możesz się z nią spotkać po koleżeńsku?
Ale ona nadal myśli jakby to powiedzieć że ma jakieś szanse i , że zmienię zdanie ...
Ostatnio zmieniony przez Mapi 03-08-2007, 23:12, w całości zmieniany 2 razy
Jesteś naprawdę dobrą przyjaciółką i chcę by tak zostało. Nie chcę Cię ranić, ale nic między nami nie było i nie będzie. Mam nadzieje, że to nie zaszkodzi naszym stosunkom.
też tak mysle
czytam to co napsiałes i doszłam do wniosku ze zachowujesz sie jak Ł.
fuck ja pierdzilee to nie można się sptokać po przyjacielsku nie zje Ciebie na obiad
no wkurzylam sie;(
darn napisał/a:
Jesteś naprawdę dobrą przyjaciółką i chcę by tak zostało. Nie chcę Cię ranić, ale nic między nami nie było i nie będzie. Mam nadzieje, że to nie zaszkodzi naszym stosunkom.
ja keidys z Ł. chcilam nadal utrzymywac kontakt na tak się skończyło ;(
faceci sa do dupy ;/
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
Ostatnio zmieniony przez kamasutra 03-08-2007, 23:30, w całości zmieniany 2 razy
Imię: Karol
Dołączył: 30 Lip 2005 Posty: 758 Skąd: Wrocław
Wysłany: 03-08-2007, 23:46
Chlopie ja mam pytanie czy Ty jestes normalny ? A moze chcesz ksiedzem czy kims takim zostac .... nie wiem skad sie tacy ludzi biora dziweczyna mu proponuje a on tu w ... leci...
Imię: Karol
Dołączył: 30 Lip 2005 Posty: 758 Skąd: Wrocław
Wysłany: 04-08-2007, 00:14
Jasne ze powinien a niby co mialby zrobic no ja niewiem skad sie tacy biora , jakby mi jakas proponowala nie wazne czy akurat bylbym zajety czy nie to oczywiste ze bym sie zgodzil no chyba ze by mi jakas 8 drzwiowa z chlodziarko zamrazarka zamiast tylka proponowala to raczej nie ...
Jasne ze powinien a niby co mialby zrobic no ja niewiem skad sie tacy biora , jakby mi jakas proponowala nie wazne czy akurat bylbym zajety czy nie to oczywiste ze bym sie zgodzil no chyba ze by mi jakas 8 drzwiowa z chlodziarko zamrazarka zamiast tylka proponowala to raczej nie ...
masz racje
przecież co to takiego spotkanie.. o_O
jakby go chciła zjeść ..
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum