Imię: Karolina
Dołączyła: 13 Sie 2006 Posty: 90 Skąd: Wrocław
Wysłany: 24-08-2006, 21:50 Co z ciałem po śmierci?
Nie znalazłam żadnego tematu, który zawierałby podobne pytani, także zakładam W razie czego, sorry,można ten temat zablokować.
W każdym razie: Co chcielibyście, żeby zrobiono z Waszym ciełem po śmierci? Czy chcielibyście tak jak większośc, mieć swoje miejsce na cmentarzu, żeby Wasi bliscy je sprzątali sadzili kwiatki i przychodzili z reguły raz do roku?
Ja mam 2 opcje: Pierwsza, żeby oddać wszystkie nadające się do tego organy innym, a resztę sapilić i wysypać w jakimś ciekawym miejscu.
Druga opcja jest całkowicie nierealna, może się wydawać teroche stuknięta, ale co tam. Waro sobie pomarzyć. W każdym razie chciałabym, żeby moje ciało wywieziono daleko w kosmos, żeby molo się tam unosić, żeby kiedyś zostało może przyciągnięte przez jakąś inna planetę. Kurde, fajnie by było
W każdym razie: Co chcielibyście, żeby zrobiono z Waszym ciełem po śmierci? Czy chcielibyście tak jak większośc, mieć swoje miejsce na cmentarzu, żeby Wasi bliscy je sprzątali sadzili kwiatki i przychodzili z reguły raz do roku?
Imię: Michał
Wiek: 18 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 450
Wysłany: 24-08-2006, 21:56
Karrola napisał/a:
Druga opcja jest całkowicie nierealna, może się wydawać teroche stuknięta, ale co tam. Waro sobie pomarzyć. W każdym razie chciałabym, żeby moje ciało wywieziono daleko w kosmos, żeby molo się tam unosić, żeby kiedyś zostało może przyciągnięte przez jakąś inna planetę. Kurde, fajnie by było
hehe fajna faza, nie wpadlbym na to. pytanie czy by sie NASA zgodzila
osobiscie nie myslalem jeszcze o smierci (nie spieszy mi sie jakos) ale mysle ze albo grob(trumna) albo krematorium i fiu z dymkiem . jednak
wole byc spalonym niz zeby mnie jakies robale zjadly
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5233
Wysłany: 24-08-2006, 21:58
Po śmierci to gówno by mnie to obchodziło gdzie leży mój trup, ale fajnie byłoby być pochowanym na cmentarzu dla psów i kotów. Mam w planach wykupić sobie tam miejsce. A najlepiej będzie jeśli oddam sie na akademie medyczną, niech sie studenci na mnie pouczą.
Ostatnio zmieniony przez fobia 24-08-2006, 22:00, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 24-08-2006, 22:02
Tez wlasnie myslalam kiedys o organach, ale nie jestem pewna czy chcialabym zeby mnie tak rozgrzebywali... A napewno nie chcialabym, zeby na pogrzebie trumna byla otwarta i ludzie na mnie patrzyli. Bleh
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
Tez wlasnie myslalam kiedys o organach, ale nie jestem pewna czy chcialabym zeby mnie tak rozgrzebywali... A napewno nie chcialabym, zeby na pogrzebie trumna byla otwarta i ludzie na mnie patrzyli. Bleh
to juz i tak przeciez bez roznicy bo juz i tak nie zyjesz a twoje organy moga ocalic zycie komus innemu
_________________ Taki przewrotny i ambiwalentny Ikar.
Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 24-08-2006, 22:19
No wiem wlasnie. Tylko nie mam pojecia jak to jest - jak np bede miala wypadek i umre to jak lekarze beda wiedzieli, ze moga wykorzystac moje organy? To sie jakas deklaracje sklada czy cos ? wie ktos cos na ten temat ?
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
Imię: Wszemiła
Wiek: 19 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3212 Skąd: że znowu?
Wysłany: 24-08-2006, 22:21
A ja jestem egoistka i nie dam się pokroić:P niech mnie zamrożą w jakiejś dużej kostce lodu i podziwiają następne pokolenia - żartuje oczywiście.
Może smierć to normalna kolej rzeczy,ale jakoś nie lubie o niej myśleć- zwłaszcza o tym co bedzie z moim ciałem
Imię: Karolina
Dołączyła: 13 Sie 2006 Posty: 90 Skąd: Wrocław
Wysłany: 24-08-2006, 22:27
To ja się brutalnie wtrące
Bo ja kiedyś słyszałam taką historie, że była taki chłopak co się zgodził na pobranie organów po śmierci i lekarze chcięli ich na czarny rynek i upozorowali śmierć tego chłopaka, żeby móc mu uż zabrać organy. Koniec historii. Fascynujące, czyż nie?! Dlatego ja chce fruwać w kosmosie!! Nikt nie będzie się starał, żeby mnie tam szybciej wysłać
michau napisał/a:
hehe fajna faza, nie wpadlbym na to. pytanie czy by sie NASA zgodzila
A ja na to niedawno wpadłam jak słuchałam pewnej piosenki. Tam był fragmebt w stylu "The death astronaun in space" I zaczełam sobie wyobrażać tego astronaute, jak sobie szybuje i też mi się tak zachciało.
A NASA by sie napewno nie zgodziło, bo jeszcze paru osobą by się zachciało, na orbicie by nam się cmenarzysko zrobiło, a na Ziemi by pierwiastków zaczynało brakować
[ Dodano: 24 Sie 2006 10:30 pm ]
nelia napisał/a:
To sie jakas deklaracje sklada czy cos ?
Ja słyszałam, że w dowodzie, czy gdzieś można mieć włożoną jakąś kartkę ze zgodą, ale nie wiem dobrze jak to jest, bo tak to by Ci jeszcze ktoś aką kartką włożył i co W każdym razie mi się nie śpieszy, żeby się tego dowiadywać, może za pare lat
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum