Imię: Telewizor
Dołączył: 05 Lip 2005 Posty: 546 Skąd: ze wsi
Wysłany: 09-07-2005, 16:00
Tutaj mam podzielone zdanie... myślę że "nie jesteśmy sami w kosmosie" ;). I uważam, że jest ktoś, kto panuje nad całym wszechświatem. Aaarghhhh... może to Darth Vader, ale nie zabardzo, bo Darth Vader już dawno kopnął w kalendarz...;/ Może to mistrza Yode wskrzesili, i przekabacili na ciemną stronę mocy ;)
najpierw to trzeba uściślić kilka rzeczy - UFO, czyli niezidentyfikowany obiekt latający, to nie są zielone ludziki W to nie nie można nie wierzyć. To po prostu jest. A że najczęściej to UFO okazuje się np. płomieniami z dopalacza jakiegoś nowego amerykańskiego odrzutowca czy skazą na kliszy fotograficznej, to już inna bajka. (BTW - kiedyś widziałem 'profesjonalny' sposob na podrabianie latających spodków. Obiektyw na niebo, samowyzwalacz, i rzucasz w odpowiednim momencie talerz. Potem zmiękczasz obraz na kompie i UFO gotowe )
Anomalie... ja w pogodowe tez nie wierze. Nigdy nie przeżyłem oberwania chmury, tornada czy sztormu. Więc nie wierze. Łapiesz aluzje, master_u ?
he he he he he he , ja jak byłem mały to obudziłęm sie w nocy i patrzyłem przezz okna i widziałem zblizajace sie swiatło (za oknem- okna mam ustawione w strone lasu, i łak - nie ma tam zadnych domów) swiatło sie zblizało , poczatkowo wygladało jak gwiazda....
Ja olałem to obruciłem głowe na drugi bok, a po chwili w pokoju zrobiło sie jasniej, swaitło zdawało sie pulsowac.
Ale wtedy nie robiło to na mnie wrazenia, wiec poszłem do klopa, wruciłem i poszłem spac.
8)
Natomiast rano kiedy sie obudziłem rano pomyslałem - Te zielone Ch*** mogły mnie porwac...
Ale jesli chodzi o dzien dzisiejszy to mam gdzies czy istnieje ufo czy nie, a co reszty tych pierduł to obchodzi to mnie jeszcze mniej
pozdro
P.S. zeby nie było jakis niedomówien, jak byęłm młodszy to te widziałem krasnala (taki mały ludzik )
swiatło sie zblizało , poczatkowo wygladało jak gwiazda....
Ja olałem to obruciłem głowe na drugi bok, a po chwili w pokoju zrobiło sie jasniej, swaitło zdawało sie pulsowac.
widzialem anioła, z nimi nie mozna rozmawiać, tylko patrzeć na ich blask, przeszła kolo mnie a ja tylko się gapiłem dopóki nie znikła za rogiem, potem już sie obudzilem
_________________ Then on that last day he breaks
And he stood tall
And he yelled... and he takes his life
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum