Na większych imprezach piję zazwyczaj wódkę. Na mniejszych wino. Na zwykłych wyjściach wino / "szampana" / piwo, ze wskazaniem na to ostatnie, jeśli jestem w knajpie, a nie w plenerze.
Wódka jest najlepsza. Najmniej mnie poniewiera.
Ostatnio potraktowałam to, co napisałam powyżej, machnięciem ręką, wypiłam co innego i...
i mnie sponiewierało.
Na imprezach przeważnie piję to co służy za popitkę, a od święta w Sylwestra kilka łyków szampana (tak wiem, szaleństwo )
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4228 Skąd: Kraków
Wysłany: 26-03-2008, 07:36
Elektroniczna napisał/a:
Na imprezach przeważnie piję to co służy za popitkę
też tak mam, choc ostatnio zaszalałam i piłam wódkę. Mało piję, jak już to w knajpie jakiegoś drinka, na domowce piwo, względnie wino jeśli domówka jest w klimatach burżuazyjnych, a ludzie zasobni w carlo rossi a nie szampany pochodzenia ruskiego
_________________
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem
Oskar Wilde
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum