Zombie, wiem w 2 miesiące zrobiłem 1 udaną piosenke...alez byłem dumny
[ Dodano: 21 Lip 2005 06:46 pm ]
Jezeli z beznadziejnych piosenek zespół robi cos fajnego to swiadczy o jego klasie,ale poco przerabiac piosenki które juz są swietne...???
A ja jestem jak najbardziej za przerabianiem starszych kawałków. Zwróćmy choćby uwagę na Global Deejays czy Royal Gigolos. Normalnie mało kto zwróciłby uwagę na "California Dreamin'", "Sound of San Francisco", "Self Control" i inne. A tak bawimy się przy tych samych nutkach, co nasi rodzice - zespoły te przyczyniają się do tego, że muzyka łączy pokolenia!!! <lol>
Imię: Telewizor
Dołączył: 05 Lip 2005 Posty: 546 Skąd: ze wsi
Wysłany: 25-07-2005, 18:07
Covery, czasami lepiej wychodzą niż oryginalne wersje utworów, np. Guano Apes- Big In Japan. Rancid- La Bamba... jeszcze kilka by się znalazło, natomiast jeśli zespół który gra tylko covery to żaden zespół.
Znak zodiaku:
Talkative_Woman
Dołączyła: 25 Lip 2005 Posty: 3 Skąd: Kraków
Wysłany: 25-07-2005, 20:24
jeśli przeróbka idzie na lepsze to czemu nie ?? ale to zawsze zalezy od naszych gustów (jak zwykle) moim zdaniem każda przeróbka wnosi coś nowego i lepiej, że zespoły starają się robić nową wersje jakiejs piosenki niż próbować naśladować ją w orginale....
A ja jestem jak najbardziej za przerabianiem starszych kawałków. Zwróćmy choćby uwagę na Global Deejays czy Royal Gigolos. Normalnie mało kto zwróciłby uwagę na "California Dreamin'", "Sound of San Francisco", "Self Control" i inne. A tak bawimy się przy tych samych nutkach, co nasi rodzice - zespoły te przyczyniają się do tego, że muzyka łączy pokolenia!!! <lol>
Techno-przeróbki pięknych hitów gówno mają wspólnego z dobrymi orginałami, kicz i profanacja.
mi sie to wydaje zalosne, ze kogos nie stac na napisanie wlasnego kawalka. chociaz z drugiej strony, slyszalam ostatnio przerobke piosenki madonny "la isla bonita". tam sie tylko sporadycznie pojawia oryginalna melodia, tekst zreszta podobnie. wiec moze to po prostu nowy kawalek zainspirowany utworem madonny?
A ja jestem jak najbardziej za przerabianiem starszych kawałków. Zwróćmy choćby uwagę na Global Deejays czy Royal Gigolos. Normalnie mało kto zwróciłby uwagę na "California Dreamin'", "Sound of San Francisco", "Self Control" i inne. A tak bawimy się przy tych samych nutkach, co nasi rodzice - zespoły te przyczyniają się do tego, że muzyka łączy pokolenia!!! <lol>
Techno-przeróbki pięknych hitów gówno mają wspólnego z dobrymi orginałami, kicz i profanacja.
ja tu nie mam na myśli jakiegoś techna 142BPM (takich coverków to i ja nie znoszę), ale takie lajtowe, housowo-popowe nutki. Zmienia się tylko forma - treść pozostaje taka sama (jeśli chodzi ci o szukaie w utworach treści, of course)
PS. Dużo zależy też od tego, kto jakiej muzyki słucha.
JAkieś takie 'bounsowe' bzdury zazwyczaj wypoierają bardziej skompikowane aranżacje, zamieniając utwór w płaskie, bezbarwne, mdłe, nijakie gówno. TAkie jest właśnie moje zdanie...
no wiesz, Rudolf - to jest sprawa gustu - ja lubię nowe wersje starszych utworów w klimatach "płaskiego, bezbarwnego, mdłego, nijakiego gówna", jak to określiłeś, a ktoś tego nie znosi. Rozumiem to i szanuję.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum