Jeśli chcesz nazwać ten celibat, który obowiązuje polskich księzy to ja też żyję w celibacie. Moim zdaniem powinni to znieść, ksiądz powinien dać przykład jak powinna wyglądać rodzina, pokazać jaki powinien być mąż i ojciec.
celibat to problem ksieźy jak chcą nimi być to niech się meczom.
Agisiaczek82 napisał/a:
ksiądz powinien dać przykład
niby dlaczego oni? co to oni są jakieś autorytety czy jak? zwykli ludzie mający kilka merców więcej... skoro mają dawać przykład to niech najpierw zaczną pomagać biednym a nie fundować sobie majbachy
_________________ Kolejny stracony dzień z życia poza kontrolą
Dlatego, że się wtrącają do życia rodzinnego, planowania rodziny, aborcjii i ogólnie tematów, które ich nie powinny interesować. Jeśli więc są tacy mądrzy to mogliby na przykładzie udowodnić swoją mądrość i wszechwiedzę. Pozatym powinni jeszcze normalnie zarabiać i poczuć co to znaczy utrzymać rodzinę.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8889 Skąd: Kraków
Wysłany: 07-06-2006, 12:35
Az 47% ksiezy przebadanych przez Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (1836 ksiezy badanych) przyznalo, ze chcialoby zniesienia celibatu. Przydaloby sie.
Wlasna rodzina nie wyklucza zycia i czynienia dobra dla innych. Przykłady: Janina Ochojska, Jerzy Owsiak. A wrecz pomoglaby, bo ksieza nie teoretyzowaliby, nie znajac warunkow zycia we wspolczesnej rodzinie i praw, jakimi sie ona rzadzi.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8889 Skąd: Kraków
Wysłany: 07-06-2006, 15:56
Sorry, nie doczytałam, źle zrozumiałam.
mefistofel napisał/a:
jak się nie podoba to nikt nie zmusza do słuchania ich..
Jesli sie wierzy, to wypadaloby sluchac i stosowac sie do tego, co mowi reprezentant Boga (czyli kapłan). Znam osobiscie dwóch księży z prawidziwym powolaniem, takich, ktorym kontakt z problemami duchowymi innych nie jest straszny/nudny/niepotrzebny, ktorzy traktuja swoje obowiazki wobec wierzacych powaznie. I chwala im za to. W mojej parafii wiecej ksiezy ktorzy maja satysfakcje i radosc z tego co robia, ze pomagaja ludziom, nie ma. Mam wrecz wrazenie, ze nudzi i meczy ich odprawianie mszy, prawienie kazan i uczenie w szkole.
Znam osobiscie dwóch księży z prawidziwym powolaniem,
gratuluje, ja nie znam ani jednego, a tych których znam to szkoda gadać, a już ten co mnie religi uczył to ... szkoda słów- niby młody i znający się na swojej robocie ale zawsze okazywał się ignorantem który każdego wyszydzi... ale to nie mój problem ja tam do kościoła nie chodze wiec księża mogą sobie robić co chcą
_________________ Kolejny stracony dzień z życia poza kontrolą
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8889 Skąd: Kraków
Wysłany: 08-06-2006, 15:31
Dobry ksiądz musi być dobrym psychologiem. Byłoby lepiej gdyby sam mógł założyć rodzinę- być szczęśliwy również na płaszczyźnie prywatnej. I być może byłoby mu łatwo zrozumieć pewne rzeczy.
mefistofel napisał/a:
bez przesady...
nawet nie mówię, że "następca" Chrystusa, bo to by było za dużo powiedziane- zdarzało się że księża w mojej parafii wygłaszający kazanie tak się nazywali.
zaraz hmm zdaje sie że od jakichś 2000 lat nie mogą zakładać rodziny pora to zmienić!!! może jeszcze zmienimy dekalog? 10 to za dużo może 6 jak w totku? Po co to zmieniac? Jak jakiś gość czuje powołanie to idąc na księdza musi sie pogodzić z celibatem i już jak mu sie nie podoba to niech spada do innej sekty.Gabi, daj mi namiar na twój kościuł to go podpale i bedziesz miała spokój
_________________ Kolejny stracony dzień z życia poza kontrolą
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8889 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-06-2006, 18:30
A przepraszam, czy apostołowie nie mieli własnych rodzin?
Czy Chrystus mówił, na jakich warunkach można zostać "orędownikiem" jego słów, określał, że człowiek taki musi być kawalerem? To jakieś uchwały wewnątrzkościelne. Kościół, jak normalna (również) instytucja, powinien zrobić wewnątrz referendum- kto chce zrzucenia celibatu, a kto chce się go nadal trzymać. Jeśli wyniki byłyby podobne do tych z sondażu o którym powiedziałam wyżej, należałoby coś z tym zrobić.
Kościół musi iść z duchem czasu.
Moja parafia mi zwisa, jeśli ktoś chce chodzic, niech chodzi. Niech tylko nie wtraca sie do tego, ze ja nie chodze- nie musisz wiec niczego podpalac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum