Jak znajdę czas, żeby zrobić... Może jutro
Hmmm... z tego co tu przeczytałem (nie licząc wnętrzności ) to mówicie, żebym "walczył". Ale może najpierw lepiej wybadać, czy to ma w ogóle sens. Jak mogę sprawdzić czy ona się w ogóle mną interesuje?
Planowałem zaprosić ją do kina, ale w ostatnim momencie zwątpiłem w sens tej decyzji...
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1745 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 18-05-2007, 17:15
Fusion,
kobieta wysyla pewne sygnaly.
-nie omija Cie szeroki lukiem
-sama rozpoczyna rozmowe
-rzuca tekstami typu: "kurcze dzis piatek, a ja nie mam co robic"
-usmiecha sie
-"przypadkowo" Cie dotyka
-mowi, dla nie znajacego sie na rzeczy-malo ciekawe, komplementy, jak:
"fajna masz bluzke", "jestes dobry z bioli, zazdroszcze"
-nie omija Cie szeroki lukiem +
-sama rozpoczyna rozmowe +/-
-rzuca tekstami typu: "kurcze dzis piatek, a ja nie mam co robic" -
-usmiecha sie +(Czasem, gdy dłużej na siebie popatrzymy, ale bardzo rzadko)
-"przypadkowo" Cie dotyka -
-mowi, dla nie znajacego sie na rzeczy-malo ciekawe, komplementy, jak:
"fajna masz bluzke", "jestes dobry z bioli, zazdroszcze" +
Chyba mogę na coś liczyć? Tylko jak zacząć w szkolnym zamieszaniu jakieś działania?
Ostatnio zmieniony przez Fusion 18-05-2007, 17:49, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1745 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 18-05-2007, 17:57
Fusion,
nie badz taki ograniczony poza szkola tez jest zycie
juz wiem!
1. wybadaj gdzie mieszka
2. wybierz sobie ulice, ktora znajduje sie niedaleko (pod pretekstem "mam tam korki")
3. zapytaj sie czy nie wie gdzie to jest
4. oczywiscie powie, ze wie
5. popros zeby Cie zaprowadzila (nie odmowi, bo ma po drodze)
ale nie rzucaj wtedy od razu zaproszenia do kina...
polazcie tak razem, pod pretekstem Twoich korkow, blizej sie poznacie
ale, ze jest koniec roku, to dodaj, ze chodzisz sam dla siebie szlifowac angola np.
dodatkowo zyskasz w jej oczach, jako ktos ambitny
Tylko co potem z nią zrobię? Ala będzie taka trochę nieświadoma
To już jest trochę dalej, wyzynarka. Wiem gdzie mieszka, nawet byłem zanieść jej CD. Wiele razy razem rozmawialiśmy. Ale nic większego z tego nie było. Raz sobie powiedziała "faajny jesteś". Oczywiście udałem, że nie słyszałem i zapytałem "coś mówiłaś?"
W odpowiedzi dostałem standardowe "nic, nic". Ale z biegiem dni jakoś ta jej sympatia ustała... Co pohamowało mnie od dalszych działań. Fajne są momenty, gdy jesteśmy razem sami (można naprawdę szczerze porozmawiać), tylko jest ich naprawdę... mało. Zawsze wraca do domu z koleżanką, lub z całą grupą. Muszę coś zrobić, stworzyć jakąś sytuację, żeby można było właśnie tak pogadać. Macie jakieś pomysły? (Ale ja męczę, prawda )
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1745 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 18-05-2007, 18:09
jak mogles powiedziec "cos mowilas", proszeeeeeeeeeee
to sie zapytaj, czy nie pojedzie z Toba, wybrac prezent dla mamy.
ona jako dziewczyna- ma dobry gust i zna sie na rzeczy.
jak mogles powiedziec "cos mowilas", proszeeeeeeeeeee
Myślałem, że się rozpuszczę i nic innego nie przychodziło mi do głowy
Wydaje mi się, że trzeba zaryzykować. Zaproponować coś i tyle... Jeli powie "nie... to kiepsko. Jeśli powie "tak" no to nieziemskie szczęście. A t mojej sytuacji mogę tylko zastanawiać się "co by było, gdybym?"
Ostatnio zmieniony przez Fusion 18-05-2007, 18:20, w całości zmieniany 1 raz
Muszę coś zrobić, stworzyć jakąś sytuację, żeby można było właśnie tak pogadać. Macie jakieś pomysły?
Fusion mysle ze masz spore szanse, zapros ja do kina! ona ci pokazywala ze jest toba zainteresowana, ty grales zimnego drania dlatego jej zapal troche oslabl, ale nie jest za puzno.
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
Myślałem, że się rozpuszczę i nic innego nie przychodziło mi do głowy
Prawda jest najlepszym klamstwem. Trzeba bylo jej to powiedziec. Albo zwyczajnie "to mile ze tak mowisz"
Czasem warto cos powiedziec wprost
I popieram pomysl wyzynarki z pomoca przy prezencie. Zapytaj czy moglaby Ci pomoc. Moze odmowic na wiele sposobow, lub sie zgodzic. Jakkolwiek jesli odmowi, moze miec ku temu powod jaki poda, a moze chciec Cie unikac.. Hmm.. nie wiem jak Ci wyjasnic roznice... Powinienes wyczuc po tonie glosu, po tym jak o ile spojrzy Ci w twarz, oczy. Poobserwowac jak zareaguje wogole na propozycje, czy sie usmiechnie czy zacznie sie rozgladac a boki - co bedzie znaczylo, ze szuka wyjscia z niewygodnej sytuacji..
Pomysł z prezentem dla mamy jest całkiem dobry Warto żebyś spróbował, bo to mógłby być jakiś krok w przód. Spędzilibyście trochę czasu razem, a przy tym żadne z Was nie czułoby się nadmiernie skrępowane (jak mogłoby być na randce). Myślę, ze to byłby bardzo dobry początek... a potem mógłbyś już pomyśleć np. o kinie. Ważne żebyś wyczuł jaki ona ma do Ciebie stosunek i w ogóle jak podchodzi do spraw "damsko-męskich" - bo może się okazać, że mimo ogólnej śmiałości, w takich kwestiach jest bardziej nieśmiała - więc żebyś jej nie przestraszył od razu zbyt poważnymi zamiarami
Trzymam kciuki za powodzenie!
PS. Jak to fajnie jest móc doradzić komuś młodszemu Mój brat, który też ma 14 lat, częściej doradza mi, niż ja jemu
Tam na górze, to żem ja była... wredne forum mnie wylogowało
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Powinienes wyczuc po tonie glosu, po tym jak o ile spojrzy Ci w twarz, oczy. Poobserwowac jak zareaguje w ogóle na propozycje, czy sie usmiechnie czy zacznie sie rozgladac a boki - co bedzie znaczylo, ze szuka wyjscia z niewygodnej sytuacji..
Rozumiem. Niestety wiele sytuacji zmarnowałem, ale to tylko przez brak doświadczenia i pojęcia w tych sprawach. Myślę, że mogę się jeszcze zreflektować. Będę ją obserwował podczas rozmowy jeszcze uważniej (zwykle patrzymy sobie w oczy, ale to chyba normalne). Muszę najpierw zbudować odpowiednią atmosferę. Porozmawiać przez jakiś czas o czymś neutralnym, a następnie "wpadnie mi do głowy pomysł" z jakimś spotkaniem, chociażby ten prezent dla mamy. (A ja zapomniałem o dniu matki...) Dzięki Wszystkim za rady, naprawdę mi pomogliście. Myślę, że zostanę trochę dłużej na tym forum
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum