Poznałam go kilka miesięcy temu. Od początku dobrze czułam się w jego towarzystwie, dobrze nam się rozmawiało, ale wszystko było na zasadzie kumplostwa. Kilka dni temu, kiedy wracaliśmy razem z zajęć, objął mnie ramieniem (aż przeszedł mnie dreszcz), przeszliśmy trochę dalej, zaczęliśmy się przekomarzać, było bliżej i bliżej... położył ręce na moich biodrach... kiedy spojrzałam mu w oczy, zbliżył swoją dłoń do mojej twarzy... i pocałował... oj, dłuuugo... później powiedział, że ma wrażenie, że nie powinniśmy się tak spieszyć... ale i tak było już jakoś bliżej.
Co ja mam sądzić o tej całej sytuacji?? Dlaczego najpierw coś robi, a później się delikatnie wycofuje?? A może po prostu powinniśmy z tym jeszcze poczekać?? A może chciał się mną zabawić?? A może na tyle mnie szanuje, że chce zaczekać, aż naprawdę będziemy gotowi??
Sama sobie udzieliłaś kilku konkretnych odpowiedzi.
_________________ Zostaw to, nie szukaj problemów we wszystkim
Znajdź szczęście i daj je swym bliskim
Zostaw to, mija cenny czas, za kilka lat
Znów w tym samym miejscu powiesz - miałem zły start
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 21-05-2007, 10:20
nie chcial cie poprostu urazic, madry jest.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 21-05-2007, 13:24 Re: Co mam o tym sądzić?
abc napisał/a:
Co ja mam sądzić o tej całej sytuacji??
"Jest dobrze"
abc napisał/a:
Dlaczego najpierw coś robi, a później się delikatnie wycofuje??
Może wpierw robi, a potem myśli
abc napisał/a:
A może po prostu powinniśmy z tym jeszcze poczekać??
Nie, po co?
abc napisał/a:
A może chciał się mną zabawić??
Może... ale wątpię. Jakby chciał się z Tobą zabawić to by pakował ręce w majtki
abc napisał/a:
A może na tyle mnie szanuje, że chce zaczekać, aż naprawdę będziemy gotowi??
Piszesz tak jakbyście mieli się pierwszy raz kochać, a nie być ze sobą/całować się.
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
i pocałował... oj, dłuuugo... później powiedział, że ma wrażenie, że nie powinniśmy się tak spieszyć
abc napisał/a:
Dlaczego najpierw coś robi, a później się delikatnie wycofuje??
Na pewno jest on Tobą zainteresowany, ale być może nie jest jeszcze pewien co tak naprawdę do Ciebie czuje. Do pocałunku doszło pod wpływem chwili i myślę, że zrobiło mu się trochę głupio, że się tak zapędził. Wygląda na to, że chłopak jest mądry i może po prostu woli poczekać żeby mieć pewność co do swoich uczuć, niż potem Cię zranić.
Myślę, że z czasem sytuacja się rozjaśni
Poison napisał/a:
abc napisał/a:
A może na tyle mnie szanuje, że chce zaczekać, aż naprawdę będziemy gotowi??
Piszesz tak jakbyście mieli się pierwszy raz kochać, a nie być ze sobą/całować się.
Głupoty gadasz, Poison - jeśli chce się zbudować prawdziwy związek, to również trzeba do tego dojrzeć. Lepiej żeby najpierw oboje mieli pewność, że coś do siebie czują, niż żeby potem mieli się ranić nawzajem.
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 21-05-2007, 16:29
Leany napisał/a:
Głupoty gadasz, Poison - jeśli chce się zbudować prawdziwy związek, to również trzeba do tego dojrzeć. Lepiej żeby najpierw oboje mieli pewność, że coś do siebie czują, niż żeby potem mieli się ranić nawzajem.
1. Poison nigdy nie pisze głupot... jestem nieomylny jak Bóg.
2. Prawdziwy związek buduje się wtedy kiedy już dwie osoby są ze sobą razem.
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Prawdziwy związek buduje się wtedy kiedy już dwie osoby są ze sobą razem.
No dobrze, źle się wyraziłam - chodziło mi o poważne podejście do sprawy. Chyba lepiej, żeby chłopak był pewien, że coś do dziewczyny czuje, niż żeby miał po tygodniu zerwać?
Poison napisał/a:
Poison nigdy nie pisze głupot... jestem nieomylny jak Bóg.
mhm.
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Dlaczego najpierw coś robi, a później się delikatnie wycofuje??
Może mu nie smakowało ?
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum