Imię: piotrek
Wiek: 17 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 23 Skąd: z tąd
Wysłany: 10-03-2008, 20:39
jak pierwszy raz mówiłem kocham to czułem hmmmm..... własnie co ja czułem taki z tego wal że byłem nawalony jak szmata i nie pamiętam co czułem. "Kochałem" kobite ale co czułem w trakcie kiedy jej wyznawałem miłość naprawdę nie wiem .
_________________ DZISIAJ ŻYJESZ JUTRO GNIJESZ CO ZAROBISZ TO PRZEPIJESZ
Ostatnio zmieniony przez WOLER 10-03-2008, 20:42, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Robert
Wiek: 19 Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 17
Wysłany: 14-03-2008, 01:23
Wstyd się do tego przyznać ale gdy mówiłem po raz pierwszy słowo "kochaM" (oczywiście nie do mamy) , to czułem satysfakcje że zaraz dostane to nao liczyłem (kobiece ciało)...
Zmądrzałem dopiero jak osoba którą naprawdę kochałem mnie wychu......
"Na nieszczęściu się nie rzeruje"
Cytat:
Czy mowiłeś "kocham"wbrew tego co czułeś
Tak, wiele razy.
_________________ Życie z miłości
W miłości cierpienia
Życie z miłością nam doskwiera
Pierwszy raz powiedziałam KOCHAM dla mojego obecnego chłopaka.
On powiedział mi duzo wczesniej.
Pamiętam ten dzień. Od rana próbowałam powiedzieć i nie dałam rady. Strasznie się bałam i nawet nie wiem czego. Dopiero wieczorem odważyłam się kiedy mnie pocalował. Był taki szczesliwy. Mowil, że bał się, że chyba już tego nie uslyszu odemnie.
Wczoraj powiedziałam po raz pierwszy. W czasie imprezy, na strychu w altance. Zabawnie, bo jak się później okazało osoby, które spały na dole nie mogły zasnąć przez moje gadanie i wszystko słyszały. Sama nie wiem już dokładnie jak to powiedziałam, z relacji jednak dowiedziałam się, że było to cos w stylu
-T. ale wiesz...
-tak?
-ja ci jeszcze tego nie mówiłam... ale... kocham cię
-tak wiem
W sumie nie wiem co czułam. Żałuję trochę, że juz wyjawiłam mu moje uczucia do końca.
Imię: Filip
Wiek: 22 Dołączył: 12 Sie 2008 Posty: 1
Wysłany: 12-08-2008, 07:25
hehe ja powiedzialem to pierwszy raz jak chodze z dziewczyna do dzisiejszego dnia jak byllismy ze soba moze z 3 miesiace to wtenczas poczulem te motyle itp ale to bylo cos a teraz zawsze jej mówię bo naprawde sie kochamy
byłam z chłopakiem niecały tydzień. On był po dośc trudnych pszejściach( rodzina, szkoła) i kiedy zapytał czy go kocham odpowiedziałam że tak. Czułam wtedy wstyd, że go okłamuje ale inaczej bym nie mogła powiedzieć. zwiazek trwał dwa miesiące roku i rozpadł się równie szybko jak się zaczął.
Ostatnio zmieniony przez honest 17-09-2008, 19:47, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum