jak się nie uda to co?? powiesić się czy coś??
skoro masz przypuszczenia, że Ci nie wyjdzie to przygotowujesz sobie drugą opcję, a jak święcie wierzysz, ze Ci wyjdzie to mozesz zostać bez planów, z uczuciem, że całe Twoje zycie legło w gruzach.
Druga opcja jest owszem dobrym rozwiązaniem, ale nie można rezygnować ze swoich marzeń, tylko dltaego, ze są trudne do zrealizowania.
Tez mysle o medycynie. W koncu na medycynę trzeba zdawać chemię i biologię, wiec sądzę, ze moze mi się to udac, choć nie będzie łatwo.
Tez mysle o medycynie. W koncu na medycynę trzeba zdawać chemię i biologię, wiec sądzę, ze moze mi się to udac, choć nie będzie łatwo.
A wspiera Cię ktoś, mówi, że wierzy w Ciebie, wierzy, że dostaniesz się tam gdzie chcesz? Jeśli tak, to nie dziwię się, że tak mówisz. Mi matka ciąglę powtarza, że złożę papiery na jakieś 10 kierunków i wtedy się gdzieś dostanę. Szczerze przyznam, po takim tekście nietrudno jest się poddać, pożegnać z marzeniami. Ciągle tylko mi mówi "ciekawe jak ty zdasz maturę...", to naprawdę nie jest przyjemnę. Jak mam wierzyć w to, że moje marzenia się spełnią i że jestem w stanie do czegoś dojść, skoro nikt mnie nie wspiera? Dla mnie to nie jest łatwe...
Skończyć liceum, wyjechać na studia, byle daleko, na 99% do Krakowa, po studiach znaleźć pracę, wyjść za mąż, zamieszkać w małym, uroczym domku pod Krakowem, mieć trójkę dzieci, kochającego męża, a tu już nigdy nie wracać
_________________ Ważniejsze jest umieć żyć niż umieć mówić.
wspiera Cię ktoś, mówi, że wierzy w Ciebie, wierzy, że dostaniesz się tam gdzie chcesz? Jeśli tak, to nie dziwię się, że tak mówisz
Heh, nikt mnie specjalnie nie wspiera. Raczej wszyscy podchodzą do tego sceptycznie. Najważniejsze, ze ja wiem czego chcę i wierzę, że uda mi się to zrealizowac.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8743 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-06-2006, 15:55
alter ego napisał/a:
izolacja jest owszem czasem dobra, ale na dłuższą mete człowiek nie jest wstanie wytrzymać
Czasem NIE MA innego wyjścia niż zamknąć się w pokoju, odgrodzić i odizolować, również psychicznie, znaleźć kogoś, albo przypomnieć sobie o kimś spoza rodziny, komu na nas zależy.
Ja wpierw skoncze studia biologiczne. Potem poszukam sobie interesujacej specjalizacji (czyli sutdiow uzupelniajacych) najlepiej na wydziale antropologii. Polecono mi wybrac sie do Wiednia, gdyz tam maja bardzo dobry insytut tego typu, dlatego chetnie pojade tam na te dwa lata.
Potem bede pracowal i mam nadzieje, ze ta praca bedzie polegala na okrywaniu i pojmowaniu istoty czlowieka oraz jak to Goethe ladnie napisal odkrywaniu tego "co wewnatrz swiat trzyma kupy" (wolne tlumaczenie).
Mam nadzieje, ze za 10 lat obudze sie w moim mieszkaniu na poddaszu ladnej paryskiej kamienicy otworze drzwi na balkon i bede sie przeciagal z widokiem na dachy Paryza po czym pojde sobie kupic do pobliskiej piekarnii kupic bagietke.
Procz pracy w zawodze bede sie staral poswiecac sporo czasu na fotografie i krecenie jakis filmow oraz chodzenie do kina.
Byc moze w miedzyczasie poznam ta idealna partnerke, wtedy razem bedziemy sie przeciagac na w.w. balkonie!
jak się uda to 3letnie studia inżynierskie na Politechnice w Turynie, kierunek inżynieria samochodowa, a jak sie nie uda to AGH w Krakowie na geodezje i kartografie...planów towarzyskich nie mam narazie, bo nie mam z kim ich snuc, ale oczywiscie zycie starego kawalera mi sie nie usmiecha
_________________ Courage is to resist fear, mastery of fear - not absence of fear.
Imię: Dorota
Dołączyła: 04 Mar 2006 Posty: 92 Skąd: z Rybnika
Wysłany: 14-06-2006, 15:42
Zależy mi na skonczeniu gima z fajnymi stopniami, potem dostanie sie do liceum z wysokim poziomem, następnie marzy mi sie medycyna i zostanie chirurgiem
Imię: ~EveLinaaa~
Wiek: 18 Dołączyła: 09 Mar 2006 Posty: 3483 Skąd: z Holiłudu
Wysłany: 15-06-2006, 18:33
pedagogika resocjalizacyjna - praca z ćpunami w domach dziecka poprawczakach więzeniach dzieci z róznym stopniem chorób ... np takie z kórymi nie ma w ogóle kontaktu... to bardzo ciekawa praca i dośc cięzka.. więć nie wiem... w ostateczności chcębyc masazystką albo pracować w salonach odnowy biologicznej czy spa jakieś:P
co bym chciala robic w zyciu ? hmm najpierw to dobrze zdac mature i dostac sie na Uniwersytet Wrocławski na wydział chemii Skonczyc studia, i miec prace ktora bym lubiła a tak oprocz tego to chcialabym trenowac stunt i osiagac coraz wieksze sukcesy w jezdzie konnej
A co robie? narazie do dąze do w.w celów
A jesli chodzi o zycie bardziej uczuciowe to bardzo, bardzo mocno kochac i byc bardzo bardzo mocno kachana i szczesliwa, miec dzieci, mieszkanie dwu-poziomowe, a w stajni na przedmiesciach swojego konia a moj mąz zeby miał np. salon motocyklowy
pedagogika resocjalizacyjna - praca z ćpunami w domach dziecka poprawczakach więzeniach dzieci z róznym stopniem chorób ... np takie z kórymi nie ma w ogóle kontaktu... to bardzo ciekawa praca i dośc cięzka.. więć nie wiem... w ostateczności chcębyc masazystką albo pracować w salonach odnowy biologicznej czy spa jakieś:P
no cóż praca może do najprzyjemniejszych nienalezy ale wazne jest aby zarabiał na gry i miał z czego utrzymac rodzine
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum