mialam na mysli to ze jak... odejda... na zawsze... z kilkoma osobami jestem naprawde silnie zwiazana i bez nich moje zycie byloby wlasnie takie... sczegolnie na samym poczatku...
nie wyobrazam sobie życie bez kilku osób. Jesli jednak odejdą [choc mam szczerą nadzieje ze nie za szybko ;/ ] trzeba będzie sie tym pogodzic.
i dokladnie podpisuje sie pod tym obiema raczkami.
Nie wyobrazam sobie zycia bez Mamy i narzeczonego. jednak jezeli cos im sie kiedys stanie, bo z bolem serca, ale trzeba bedzie sie z tym pogodzic i zyc dalej
JA nie mogę życ bez siebie.Najważniejsza jestem Ja,a cały świat na drugim miejscu.Są osoby na których mi zależy,ale czasem dałabym wiele aby wyjechały np. na Karaiby(a może to ja powinnam tam wyjechac) abym mogla pozałatwiac swoje sprawki i miec od nich spokój,a potem znowu ich potrzebuję.Jednak i bez nich sobie poradzę w życiu(ale po co im to wiedziec?Niech myślą,że są potrzebni),bo uświadomiłam sobie,że nic nie jest stałe i nigdy nie wiem co się stanie jutro.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum