A ja dzisiaj rozśmieszyłam pana kasjera w sklepie, bo zaskoczyłam swoją obecnością mamę, która stała w kolejce i jak zapytała: "Skąd się tu wzięłaś?", to jej powiedziałam, że nie będę jej teraz opowiadać skąd się wzięłam.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
No i stało się mili państwo...dnia dzisiejszego ok godziny 10:30 usłyszałam " W takim razie do zobaczenia we wrześniu" (i nie chodzi o sesję poprawkową czy inne bzdety Tak, od września zaczynam pracę
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Dziękuję za gratulacje cieszę się choć i tak minęło się to póki co z tym co miałam robić...nie będę uczyć informatyki, będę za to na pół etatu pedagogiem szkolnym i na pół etatu pracownikiem świetlicy szkolnej....od czegoś trzeba zacząć. (to tak do Agnieszki, która może w końcu zauważy że czasem droga do celu, który sobie obieramy gdzieś po drodze ma niespodziewane zakręty przez co cel nam chwilowo umyka...ale kto powiedział że do celu można dojść tylko jedną drogą?....walcz Agnieszko, bo wiem że dasz radę...i nie pisz że nie dasz. To nie zmieni mojego zdania a Ciebie w Twoim tylko utwierdzi więc po co robić kolejną głupotę )
Hmm a czym się dziś pochwalić mogę...uporządkowałam papierzyska które leżały w moim pokoju wszędzie i są fragmentami różnych książek. (takie wymuszone ale pochwalić się można)
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9430
Wysłany: 13-06-2008, 18:19
Elektroniczna wiesz mi że jak bym tylko miała możliwość dojść do tego w jakikolwiek inny sposób, omijając te cholerne języki, to bym się nawet nie zastanawiała. Ale dzisiaj niestety nawet po polsku nie trzeba umieć dobrze mówić, ale angielskim trzeba się posługiwać biegle.
Tylko ty jak znajdziesz gdzieś wolne miejsce dla nauczyciela informatyki, to będziesz się mogła bezproblemowo przenieść, nie uniemożliwia ci to w przyszłości robić tego co chcesz. Ja też myślałam wcześniej że jak bym się np nie dostała na matematykę, to napoczatku poszłabym na pedagogikę (trochę głupie podejście, bo to właśnie matematyka jest na jednym z ostatnich miejsc jeśli chodzi o ilość kandydatów na jedno miejsce). W tym momencie poszłabym praktycznie na wszystko gdzie jest matematyka, a nie ma języków (żeby było bardziej paradoksalnie z wielką chęcią uczyłabym się polskiego, nawet na wysokim poziomie), nawet jeśli nie dawało by to możliwości uczenia w szkole.
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8580 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-06-2008, 17:01
Nie chcę zapeszać, ale wygląda na to, że dostanę pracę, i to nie byle gdzie
To może być dla mnie odskocznia, ale muszę zacząć pisać więcej, niż do tej pory.
Ciekawe, czy to staż, czy prawdziwa robota, bo nic o tym w ogłoszeniu nie napisali.
zdałam egzamin z filozofii, co dla mnie jest szczytem szczęscia.
tym bardziej, że na 90 pyt nie umiałam odpowiedziec na 5 i właśnie jedno z takich wylosowalam. a drugie, które wylosowałam- okazało się, że wszyscy mieliśmy je źle opracowane.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum