Wysłany: 09-02-2006, 14:38 Chory człowiek prezentuje
Zacisze
przed wschodem i za chodem
ścieżki biegną do lasu
gdzieś ktoś poza nawiasem
toczy się wokół osi razem z ziemią
dzięcioły przybite do korników
dzioby kości pneumatyczne jak młoty
wybiją gwoździe
czy cisza musi tak napierdalać?
szum szumi szumnie a drwal
ścina kolejną sosnę aż
do grobowych desek
- dzień dobry wieczór
czy można tutaj spocząć?
Lista płac
zwapniały kości
niedolizane kostki
kości lizać
myszy uciekły z domów
szczątków - zabrakło dziur
tych w brzuchach również
pościerane zęby wypadły
powybijały obdrapane ściany
zaraz za włosami z łysin
ziemia lekka robactwu
i robactwo lekkie ziemi
słaniają się na kolanach
pędraki z jelit
kulami w mur wiszą nazwiska
(ludzie?) niektórym do twarzy
w betonie
bracie czarne dziury
tykają w oczodołach
po raz drugi odliczając
do nieskończoności
„hej wojenko wojenko”
chór na was czeka
z salwami honorowi
w głównym tonie
struny głosowe naciągnięte
o jeden krzyżyk w górę
pękają z ostatnim preludium
marsz jeden za drugim
drugi za pierwszym
obaj za kolejnym
pozdrówcie Chopina rodacy
z językiem za zębami
martwym językiem
nikt tutaj już nie mówi
zapomniałem
w niemym kinie
na 16 sekundowych taśmach
lista płac umyka historii
Do góry korzeniami - Cykl opowieści poetyckie
od wschodniej wieży żonkil dostrzegł pod polem minowym
Wykopki legiony ziemniaków w mundurkach i koprze
kwiaty na dziedzińcu spanikowały chowając głowy w piasek
obrona zamku
błyskawicznego z fosą
płynącą od ujścia Rynny
zardzewiałej w bojach
pod dowództwem ogrodnika
doświadczony szachowymi potyczkami z Kasparovem
wystawia w pierwszym szeregu konewki
a zaraz za nimi krasnale najęte zza zachodniej granicy
stojąc na tyłach walki
pada ofiarą sabotażu
(czyżby koń trojański?)
jak każdy błędny - ginie
uderzony grabiami w głowę
Zapisy zdarzeń domu podczas nieobecności właściciela – Cykl opowieści poetyckie
posadzka ze śmiechu wpadła pod sam blat
łaskotana dredami nie mogła utrzymać powagi
zawstydzony mop zmył się z pola widzenia
przedpokojem dochodziły odgłosy walki
strzęp i kurzu, co niemiara – gardłowa sprawa
koszula z ciasnym kołnierzem nie wytrzymała
przygnieciona grubym swetrem(udzierganym przez babcię)
wypruła mu rękawy a szafa w rytm im grała
za drzwiami cisza, spokój i nuda tylko ludzie
z jakąś nieufnością powracający do mieszkania
Strych - Cykl opowieści poetyckie
w czterech kątach staroci
kręci piruety jak prima balerina
przyprawiając przedsionek dachu o zawrót
głowy gdzie kurczowo poskręcało schody
kilka stopni wyżej dantejskie sceny
ściany podpierają na duchu szufladę
zamkniętą w sobie razem z żołnierzykami
którzy przetopili ołów na złoto ojczyzny
jedyne co po nich zostało to solidarność
i złośliwość przedmiotów martwych
przy oknie ze stoickim spokojem konik
na biegunach waha się w rozmyślaniu
czy nie dane mu biegać o własnych siłach
może świat jest po prostu płaski
Kolejka
nerwy w konserwach
i ludzie po konserwy
czubki. po obu stronach
wycieraczki. uwaga
deptak nie deptać
butów do wewnątrz
i na zewnątrz sklepu
dzieci uczepione
rybiego uścisku
cisza - śliska
posadzka - "haczyk"
przed ladą
i za ladą
mięso
Notka z dziennika
wykrochmalone firany
w przeciągu słupów telegraficznych
sztywno pofalowały
napotkane drzewa
trójkąty bermudzkie
giną pod falami
zlewając geometrię
na kłosy zboża
pastwiska skręcają
na mdłościach
szarzejące krowy
pierwszy wagon origami
złożył szyny do przedziału
pasażerskiego
19 sierpnia 1980 roku o godzinie 04:29
na trasie Toruń - Łódź Kaliska
stanęła w miejscu ziemia
Ostatni portret malującego słoneczniki
farba za wazonem
chloroplastyczna głębia
olejna na pierwszym planie
fartuch artystyczny nieład
pożółkły od starości
rozlanej bezwładnością
adaptacja płaszczyzn
oddala perspektywę
od szkiełka i oka
zostało niewiele czasu
na płótnie więdną słoneczniki
z każdym naniesionym szczegółem
coraz bardziej martwe
Nostalgia
lewą – nie prowokuje losu i tak podobno ślepy biedaczek
prawą – brak bardziej lub mniej sprecyzowanych danych
najpewniej wstaje na obie nogi twardo trzymając się ziemi
jak zawsze przywita framugę na pokojowym stropie
spadając z głową w chmurach do poziomu podłogi
gdzie rozlane mleko podmywa brzegi – zazwyczaj
w przypadku depresji
po wyprasowaniu na kant pomiętego poranka
wychodzi z domu oswajać ludzi, udomowić jakiegoś człowieka
rozmawiając gdziekolwiek z kimkolwiek o czymkolwiek
Kod:
Epitafium struny
gryf skrzyp i
smyk skrzep ł
requiem em-ol
pękła "A"
Kod:
W jednostkach (lub zero absolutne)
Leżę na wersalce sprężyna wchodzi bokiem, może się przekręcę
na drugi bok aby zobaczyć jak podłoga uderza o sufit. Pod dachem
bardziej rozwarty na ciele. Zimniej, przewiewnej niż w ścianach
90 stopniach
czy piwnicy stojąc zamurowany. Buchać w piecu, spopieleć
w kominie, przygasnąć na złość domownikom. Od czasu do czasu dać znać
o sobie rozgarnięty pogrzebaczem nie wszystkim przeznaczona ziemia
można trafić na poddasze
karmiąc ptactwo wnętrznościami jak słoniną
sikory przeganiane przez gapy, rozłożyć się na deskach czekając na korniki.
wygrzewać plecy w słońcu, (bo skostniały) razem z Kelwinem i Fahrenheitem
w innej skali od 36 i 6
Erotyk materialny
przypadkiem w okolicach kotar
przy świecy po świecku smalić
bruzdy w paryjskim marmurze
- ja błoń wspierająca
nogę na równinie
wyżymać włosy w Cyklady
przy bryzie bez wyrazu
na twarzy a jeśli
- można przemierzenia
za bezcen ziemi
za ułamek cyprysu knocić
udami usta w boku ciągle
kończąc na kamieniu
po przegubach po palce
szukać rąk przy popiersiu
jak wieśniak z Melos
przed odpływem statku
_________________ \m/ _/....\_ \m/
_ \ _(O_o)_ / _
------------------
Najpierw był chaos... potem poszedłem do sklepu, kupiłem dwie nalewki, stworzyłem świat i było ok.
------------------
No bo ja podobnie pisałem... tyle, że nie do końca trzeźwo myśląc.
_________________ \m/ _/....\_ \m/
_ \ _(O_o)_ / _
------------------
Najpierw był chaos... potem poszedłem do sklepu, kupiłem dwie nalewki, stworzyłem świat i było ok.
------------------
hehe na razie jest współpraca z UW i publikacje w magazynach literackich może coś z tego będzie dodaję dwa nowsze wiersze "radiozgiełk" - awangarda oraz "żydowski sen po warszawie" - może się spodobać już przeciwnie zobaczymy z chęcią wysłucham spostrzeżeń i opini
Radiozgiełk
gniazdo gniazdko herc herce terefere
bezzasadne szumy przy pokrętle
dwie ręce przełamało na lewe
w prawą stronę - otwarte
a jednak można kręcić
– techniczna plansza –
przepraszamy za usterki
prąd kopnął stacje może
coś widać oprócz dźwięku
e ele elemele
przestrajanie
tabula rasa trzeba zapisać
częstotliwość jak zagrają
zakłócenia. cokolwiek. znaczyć.
ma być. synchronizacja o 12:
00 ewentualnie 0:00 to nic.
do usłyszenia. państwu
odbierać nie nadawać.
koniec audycji. dwa końce.
Żydowski sen po Warszawie
Jak sądzisz?
– Nie wiem zawsze bałam się ocen
z perspektywy czasu.
Uczą, że pogoda jest zawsze tylko różnie
się objawia. Dziś jej nie ma. Niebo przysłania sufit
a my tak nisko jak kwiaty w szklarni. Siadam
przy stole, samoloty zagłuszają muzykę. Władysław,
w rytmie bicia serca dodaje otuchy. Tej brakuje.
Słucham, więc z uwagą, nie za głośno, ale po cichu
by nie zbudzić się do walki, zwarty w szyku.
Wyrzekam się myślenia, po co, nad czym. Żywego
ducha po Helenie, jak ścierała kurze od święta. Każdy
dzień był świętem. Przypalam papierosa z widokiem
na miasto, kiedyś przez okno - czystki - kilka pomocnych
dłoni, nóg. Nie udało im się uciec. Podziurawione głowy.
Czy to jeszcze orzeł trzepocze? Nie, to bocian zabiera
moje dziecko. Wychodzę przez bramy jedną, drugą
na miejsca zbrodni, wywiesić postulaty na grobie
znanych mi żołnierzy.
______Jedna wiara za Polskę cmentarną, za Polskę
szarego mydła, przetopionych zębów i włosów.
"radiozgiełk" wcale mi sie nie podoba, za dużo w nim chaosu, i...
za to "żydowski sen o warszawie"... piękne. na początku... zresztą... tak, tak pisz, jak na mój gust oczywiście. te metafory...
nie napiszę tu więcej. pomimo wszystko uważam takie miejsce jak forum zbyt... "niedoskonałe" i otwarte do takich, jakby nie było, osobistych uczuć i odczuć. tak to czuję. jak co to priv, albo gg, albo nic. whatever...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum