Jak zostać milionerem, na pewno wiekszość z Was zadawała sobie takie pytanie.
Ale jak zostać bogatym człowiekiem kiedy wokoło nas panuje dezinformacja: " ucz sie dziecko ucz, to zdobedziesz dobrze platna prace i bedzie Ci sie dobrz wiodlo w zyciu" ,a dzis już nie ma pewneij pracy, jak jestes zatrudnialny to jesteś zwalnialny . Najgorsze to to ze ta błędną informacja karmią nas nasi najblizsi, a zwlaszcza rodzice. Ale coz sie im dziwic, im tez wpajano cos takiego.
O co chodzi.... a o to zebyś zrozumiał/a ze nie tedy droga. Ja mysle ze my juz jestesmy na takim etapie ze sie nie oszukujemy, ze pracą u kogos zdobedziemy fortune, jedynie pozwolimy mu zarobić na nowego Mercedesa, ktorego juz i tak ma. I to jest oczywiste!
Swiat poszedł dzis bardzo do przodu, ale czy my z tego skorzystamy czy tylko bedziemy sie temu biernie przygladac, zalezy od Nas samych, bo to my jestesmy odpowiedzialni za Swoj los.
Mam pewna propozycje, ale tylko dla tych, ktorzy maja MARZENIA, chcą osiąnąc NIEZALEŻNOŚĆ FINANSOWA I CZASOWĄ.
Pozdrawiam!!!
_________________ Przyszłość bedzie należeć do CIEBIE!!!
nie chcę być milionerką.
chcę mieć ładne mieszkanie, niedrogie auto. chcę żyć spokojnie, nie martwiąć się o rachunki i o to, czy mam jakie założyć buty.
pod wzglęem finansowym- nie wymagam wiele od życia.
_________________ Nie wiem dlaczego był czas, że przestałam wierzyć w Miłość.
Głupia byłam.
Miłość istnieje moi Mili. Nigdy w Nią nie wątpcie.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9705
Wysłany: 21-09-2006, 20:20
Mi tez nie zależy zeby być bajecznie bagata, chciałabym mieć wystarczającą ilość pieniędzy na życie i na to abo pozwolić sobie na pewne udogodnienia i wygody, ale też bez przesady.
Ja zakocham się w pięknym młodym, skromnym mężczyźnie. Wyjdę za starego, bogatego, brzydkiego dziedka, który będzie zakochany we mnie. Poczekam na jego śmierć, zdobędę spadek, a potem wrócę do tego, któego kocham.
<joke>
Nie chcę być bogata. Wystarczy mi, że będę miała mały domek i spokojne życie bez potrzeby pożyczania pieniędzy.
Jak mówić co bym chciała to sobie zaszaleję: duży dom z dużym ogrodem. Samochód dobry. Dobrze płatną pracę. Wystarczająco kasy żebym nie musiała się martwić. Ale nie będę się przy tej opcji upierać i dążyć do tego po trupach. To jest plan maksimum, minimum jest bardzo minimum.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Wszemiła
Wiek: 20 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3212 Skąd: że znowu?
Wysłany: 21-09-2006, 20:44
Ja bym chciała mieć domek jednorodzinny z ogrodem,dobry samochód, kase na bierząco- żebym nie musiała czekac do 10-tego, nie musze byc nie wiadomo jak bogata,chce życ spokojnie,miec na zycie i drobne zachcianki- typu nowa bluzka i wczasy latem. No i chciałabym żeby byłomnie stac by zapewnić chociaż 2-ce dzieci dobry start w zycie.
jakaś mała willa no powiedzmy trzy piętra dwa baseny (jeden wewnętrzny) garaż na 15 samochodów a tam min. Aston Martin DB9 do tego domek w górach i na Karaibach mogą być małe np. 5 sypialni i jeden basen do tego prywatny odrzutowiec i własny burdel na kółkach
no i konto na Malediwach na małe zachcianki np jakbym chciał Orlen wykupić
a najważniejsze to chciałbym mieć z kim sie tym wszystkim dzielić i zeby ona (lub on jeśli zmieniła by mi sie orientacja - nigdy nic nie wiadomo) kochała mnie za to jaki jestem a nie za to co mam
a najważniejsze to chciałbym mieć z kim sie tym wszystkim dzielić i zeby ona (lub on jeśli zmieniła by mi sie orientacja - nigdy nic nie wiadomo) kochała mnie za to jaki jestem a nie za to co mam
...nigdy nie był bys tego pewien na 100% patrząc na coraz to nowe rzeczy twojej "miłości"
_________________ 1.zanim o coś zapytasz wiedz że istnieją google
2. nie()śmieszny choć sie stara
ja w sumie jeżeli o kase chodzi niewiele od życia wymagam,mam zaledwie 20 latek i już mam swoje małe mieszkanko w wawie<wcześniej mieszkałam z rodzicami na strasznym zadupiu>sama potrafie je utrzymać,opłacam sobie studia również sama ,po wakacjach kupiłam samochud<po powrocie z anglii>oczywiście taki niższej jakości i używany ale jestem zadowolona,nie potrzebuje nic więcej niż mam do tej pory,może jakąś lepiej płatną prace co najwyżej,ale tak to nic więcej:)
Podobno pieniadze szczescia nie daja, za to zakupy tak. Nie wiem czy chcialabym byc naprawde bogata, bo pieniadze robia z ludzi cos strasznego. Chyba wolalabym zeby mi zawsze na wszystko starczylo, niz miec za duzo. Chociaz wiadomo pieniadze zawsze sie przydadza.
Ja tez duzo nie wymagam. Chciałbym miec w przyszlosci dom, jakis niekoniecznie drogi samochod, i prace w ktorej bym zarabial tyle pieniedzy, aby starczylo mi na godne utrzymanie rodziny
Ja tez duzo nie wymagam. Chciałbym miec w przyszlosci dom, jakis niekoniecznie drogi samochod, i prace w ktorej bym zarabial tyle pieniedzy, aby starczylo mi na godne utrzymanie rodziny
co wy pier**licie?? kto nie chcialby byc bogaty? kazdy by chcial !!! masz pieniadze masz wszystko..mozesz spelnic kazde marzenia...i nie mowci mi tu o tym ze wam wystarczy milosc i nic wiecej.. ile moze milosc trwac?? wiecznie nie mozna byc zakochanym...a kasa potem sie przyda...
_________________ Ain't no sunshine when she's gone..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum