Czy ja wiem - wtedy nie byloby juz takie piekne... trzeba prosic ludzi zeby Cie zaniesli do wc... zeby Cie umyli, nakarmili, zniesli ze schodow, ubrali ehhh co to za zycie?
Ja bym swoje życie oddała tylko za kogoś mi bliskiego.. ach:):) Np. za dzieci (jak takowe posiąde;)) Ale jakbym np. miała być sparaliżowana i wegetowala jak warzywo, to wolałabym umrzeć. Np. kiedyś na religii dyskutowaliśmy o Teri. No to ja powiedziałam, że lepiej dla niej by było, żeby umarła, niż żeby się męczyła, bo nie było szans na wyleczenie jej, bo miała uszkodzoną kroę mózgową, nie? No to lepiej umrzec, niż życ bez świadomości.. w sumie wychodzi na to samo, ale mniej się męczysz ty, i ludzie, którzy muszą się toba opoiekowac, nie? A babka na mnie popatrzyła, jak na jakiegoś.. nie wiem... mutanta bez serce! :roll: to po co dyskutujemy, jak ona spodziewa się tylko jednostronnej opoini
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum