Czy wasi koledzy z klasy biegali za wami z kołkiem osinowym, krzyżykiem, święconą wodą, czosnkiem i egzorcystą?
Kolega znęca się nade mną, bo zorientował się, że nie chodzę na religię.
Nie wiem co robić. Nie radzę sobie z ciągłymi wyzwiskami typu: "Szatanie!", "Bezbożniku!", "Antychryście!".
Co robić?
Jasne i musialem kilka razy urzyc sily, dobrze ze okazalem sie silniejszy, uff...
Staraj sie pogadac z nimi, jezeli za 1. razem bede Ciebie olewali to za 2 lub 3 inaczej na to spojża, powiedz im ze jezeli tego nie rozumiaja to Ty im z checia wytlumaczyc bo po co zyc w niewiedzy. Jezeli to nie poskutkuje to zacznij omijac jak gowno, bo to ulomy i chca sie bardziej popisac, albo taki maja sposób podrywania;)
A co jest najzabawniejsze ze to wlasnie w szkole czlowiek pierwszy raz spotyka sie z tego typu nietolerancja, bierze sie to przez glupote tłumu, grupy ludzi( jedna lubiaa osoba w klasie sie zasmieje, a reszta jak domino "leci"), pomimo tego ze jak juz wychodzimy ze szkoly i trafiamy w te "prawdziwe dorosle zycie" to okazuje się ze to samo nas spotyka poza murami szkoly, gdzie ludzie juz powinni reprezentowac "cos" soba.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
hmmm... ciekawe, bo ja jako osoba podzielając rzekomo większościowe poglądy spotykam się z tego tytułu z różnymi aktami nietolerancji przypuszczam, że dużo częściej, niż wy... no, ale to kwestia punktu widzenia, jak widzę. po prostu religisa zawsze budzi w człowieku poczucie, że jest prześladowany najwyraźniej. jaka by ona nie była...
Wysłany: 14-10-2007, 10:45 Re: Brak tolerancji wobec swobody wyznania tudzież jego brak
Alicja napisał/a:
Czy wy również spotkaliście się z aktami agresji i ataków na waszą osobą, z powodu reprezentowania innych poglądów religijnych niż reszta waszych rówieśników?
Ja osobiście chodziłam na religię ale w mojej klasie były osoby, które nie uczęszczały na ten przedmiot. Jednak nie było dyskryminacji czy prześladowań O_o ani my nie mieliśmy nic do nich, ani oni do nas. Zresztą nawet nie było takiego podziału "my" i "oni". Nikt nie zwracał na to uwagi i nikt nie czuł się gorszy z tego powodu, że chodził, czy nie chodził na religię.
A już na pewno nie padały wyzwiska typu:
Alicja napisał/a:
"Szatanie!", "Bezbożniku!", "Antychryście!"
Moim zdaniem to chore. Nie wiem, czy nauczyciele są w to wtajemniczeni ale jeżeli nie, to może powinnaś z nimi porozmawiać. Takie rzeczy, to już nie zwykłe wygłupy i dziecinne zaczepki. No chyba, że Twoi koledzy mają aż tak dziwne poczucie humoru.
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
No chyba, że Twoi koledzy mają aż tak dziwne poczucie humoru.
dziwne? no nie wiem. u nas to było na porządku dziennym i nikt tego nie traktował jako wyzwiska. a już na pewno nie miało nigdy podtekstu wyznawanej wiary...
Moim zdaniem to chore. Nie wiem, czy nauczyciele są w to wtajemniczeni ale jeżeli nie, to może powinnaś z nimi porozmawiać. Takie rzeczy, to już nie zwykłe wygłupy i dziecinne zaczepki. No chyba, że Twoi koledzy mają aż tak dziwne poczucie humoru.
Peggy Sue, ja pisałam już, że oni tak na żarty ^^.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Ostatnio zmieniony przez Alicja 14-10-2007, 10:54, w całości zmieniany 1 raz
dziwne? no nie wiem. u nas to było na porządku dziennym i nikt tego nie traktował jako wyzwiska. a już na pewno nie miało nigdy podtekstu wyznawanej wiary...
Z wypowiedzi Alicji chyba wynika coś innego. Każdy widzi, kiedy ktoś zwyczajnie mówi to na żarty, czy droczy się, a kiedy ktoś naprawdę się znęca i poniża inne osoby z powodu np. innego stosunku do wiary.
Aj sorry, zagłebiłam się w to strasznie przeczytałam tylko Twój pierwszy wpis
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Ostatnio zmieniony przez Peggy Sue 14-10-2007, 10:57, w całości zmieniany 1 raz
Ja kiedyś często spotykałam się z nietolerancją na temat wyznania, ale to było gimnazjum. Teraz jest już ianczej.
Jestem prawosławna.
[ Dodano: 21-08-2008, 08:45 ]
Prawosławie głównie różni się od wyznania Katolickiego tym, że my nie uznajemy zwierzchnictwa Papieża.
Kiedyś bylismy jednym wyznaniem. W roku 1054 miała miejsce Wielka Schzma i to wtedy kościoły sie podzieliły.
Raczej spotykałam się z podejściem pt. "młoda, głupia, zbuntowana, przejdzie jej". Mówię o podejściu ze strony jakże dojrzałych rówieśników. Były opinie, że ja zawsze muszę wszystko robić inaczej niż inni, więc jestem niewierząca "pod publiczke", zeby wzbudzac zainteresowanie. Czego to się można o sobie dowiedziec Teraz, na studiach każdy ma to w dupie i raczej z nikim nie rozmawiam na temat wiary lub jej braku.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum