to zależy. u mnie w bractwie większość ludzi nie jest zbyt zamożna. mamy tylko jednego bogacza. a są i tacy co mają siedmioro rodzeństwa i po części zajmują się ich utrzymaniem. i dają radę. trzeba przyznać, że u mnie faceci są obrotni. i sporo potrafią zrobić sami.
a co do dziewczyn? my właściwie potrzebujemy tylko sukienek. no chyba, że któraś ma kasę i sobie łuk kupi. resztę można zrobić. a sukienki? połazisz po lumpeksach, znajdziesz dwie ładne zasłony z naturalnego materiału i jedziesz .
jak ktoś chce zobaczyć jak wygląda sukienka uszyta z zasłon to pisać na pw
a mistrz to głowa bractwa.
Ceemka napisał/a:
Wojowanie jest złe.
nie jest złe!!
Ceemka napisał/a:
Rycerze wojują mieczmi i męczą biedne konie.
jak dobrze, że my koni nie mieliśmy.
_________________ w końcu powiem Ci co myślę tak prosto w twarz, kiedy Cię widzę to się wstydzę, że ciągle nosi Ciebie śwat
jak ktoś chce zobaczyć jak wygląda sukienka uszyta z zasłon to pisać na pw
Ja mam swoją
Chciałabym do takiego bractwa należeć, ale najbliższe mam 50 km ode mnie. Nie mam czasu na dojazdy tam.
Bractwa kojarzą mi się z przystojnymi facetami ^^ Osobiście na jakimś czymś, gdzie występowałam spotkałam panów z bractwa i mieli takiego boskiego kata ;> Koleżanka mierzyła ich zbroję, jak jej dorzucili na koniec topór to upadła, biedna. Ciężkie było
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
nigdy się tym nie interesowałem ale może ty wiesz z jakiego bractwa należe o ile należe.
Jeśli Ty sam nie wiesz to ja raczej tym bardziej:)
[ Dodano: 07-05-2007, 21:39 ]
Cytat:
to zależy. u mnie w bractwie większość ludzi nie jest zbyt zamożna. mamy tylko jednego bogacza. a są i tacy co mają siedmioro rodzeństwa i po części zajmują się ich utrzymaniem. i dają radę. trzeba przyznać, że u mnie faceci są obrotni. i sporo potrafią zrobić sami.
a co do dziewczyn? my właściwie potrzebujemy tylko sukienek. no chyba, że któraś ma kasę i sobie łuk kupi. resztę można zrobić. a sukienki? połazisz po lumpeksach, znajdziesz dwie ładne zasłony z naturalnego materiału i jedziesz .
No jeśli ludzie są obrotni to oczywiście dadzą sobie radę.Jak już mówiłam wcześniej liczą się umiejętności.Przecież Ci,którzy zajmują się produkcja sprzętu to też robią go sami.Tylko jeszcze dodatkowo na tym zarabiaja,ale to logiczne.No sukienki oczywiscie szyc mozna samemu i wiem cos na temat szycia kiecek z zaslon z lumpeksów:) Pozdrawiam ciepło.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum