Powiem szczerze, że na ogół podobają mi się opalone dziewczyny, ale są wyjątki: w ostatni piątek albo czwartek (nie pamiętam dokładnie) przechodziła obok mnie taka dziewczyna (brunetka) o jasnej cerze z taką anielską twarzą, że aż mi się śni po nocach.
Ostatnio zmieniony przez manieqq 02-10-2006, 20:06, w całości zmieniany 1 raz
ja powiem jedno takie gdybania co sie komu podoba to można o kant dupy rozbić bo potem poznasz tą jedyną i będzie mieć to "coś" (lubie to określenie) i wszystkie ideały i marzenia można schowac do szafy razem z misiem który nie chciał budyniu
mi się wydaje, że mogą pomóc, chociaż też zależy komu, ale moja kumpela była kiedyś bladziuteńka i piła dużo KUBUSi, jadła marchewki i (co może wydać się dla niektórych dziwne) przybrała złocistego kolorku, no teraz jeszcze zaczeła chodzic na solarke (głupia)
_________________ ..nigdy nie wiesz, co przyniesie nowy dzień..
Gabi napisał/a:
Za dużo tego pić też nie można- wali po wątrobie- moja ekskoleżanka jest już po prostu żółta na twarzy
I już się z nią nie przyjaźnisz, bo jest żółta? xP
A jeśli chodzi o jasną cerę to raczej nic nie kombinuj, bo tylko ją popsujesz. Twoja cera, to jedna z Twoich cech indywidualnych Ciesz sie tym
Moja koleżanka ma bladą cerę. Nie przeszkadza mi to. Mój kolega ma czarną. Przeszkadza mi to. Nie jestem rasistą. Sam mam ciemną cerę. To wina kolegi. Ciemny jest nie tylko na skórze.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
Wiek: 17 Dołączyła: 01 Paź 2006 Posty: 61 Skąd: Kraków
Wysłany: 04-10-2006, 16:17
Mi robi sie najbardziej przykro gdy np. kolega mowi do drugiego ktory mnie dotknal np. w reke "o fuuuuu co ty robisz" nie wiem co robic w takich sytuacjach bo to jest baaaardzo przykre dla mnie:( Najgorsze jest to ze mam wrazenie ze wszyscy za plecami mnie obgaduja a dla mnie sa mile i nie mowia o mojej bladosci:( odp
PS. mam Brązowe włosy teraz zafarbowane na odcien kasztanu. slonce wogole mnie nie opala tylko na czerowno i skora schodzi a solarium daje male efekty:(
Ja jestem bardzo blada i jakoś się nie łamię. Uważam to za swój atut. Ludzie często mówią, ale ty blada jesteś, ale mi to nie przeszkadza. Na zdjęciach wychodzę jak niewyspany wampir, ale to też mi nie przeszkadza. troszkę dystansu do samej siebie i będzie oki. Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum