ja sobie zawsze wyobrażam adama i ewe jako brata pita i angelina jolie... a tak naprawdę to pewnie adam był trochę bardziej zarośnięty http://www.genderracepowe...an-ancestor.jpg ewka tez pewnie wiele pozostawiała do życzenia jeśli chciałbyś ja fobia porównać z jenna jameson na przykład. ale pępki mieli.
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
Skoro wszystko co robimy jest częścią boskiego planu, jest z góry wiadome i zaplanowane, to jaka to wolna wola? Żadna.
Nie. Po prostu Bóg wie co wybierzemy. Teoretycznie.
Chociaż zastanawia mnie to, że Bóg wie co wybierzemy, a niby zsyła nam jakieś znaki, abyśmy postąpili inaczej niż chcemy, a tak jak on chce. Po co to robi, skoro wie co wybierzemy.
Każda najmniejsza rzecz, byle mikrobodziec ( ; ) ) może okazać się niezwykle istotny i wszystko, co robimy, wpływa jakoś na naszą przyszłość.
Ja na przykład mogę chcieć w tej chwili iść na spacer z psem, ale Bóg w swojej łaskawości sprawił, że ważniejsze jest dla mnie wysłanie tej wiadomości, dzięki czemu nie dostanę cegłówką w głowę, o, o na przykład.
Chociaż zastanawia mnie to, że Bóg wie co wybierzemy, a niby zsyła nam jakieś znaki, abyśmy postąpili inaczej niż chcemy, a tak jak on chce. Po co to robi, skoro wie co wybierzemy.
W dobrą stronę idziesz. Jeszcze trochę i zrozumiesz, że boga w takiej formie w jakiej nam go podają NIE MA.
Nie wiem czy słyszałaś o ewangelii św. Tomasza, którą kościół uznał za herezję. Pisze w niej bardzo wyraźnie.
"Jezus rzekł:Królestwo Boże jest w was i wokół was, nie w pałacu z drewna i kamienia. Królestwo Boże jest w was i wokół was, nie w budynkach z drewna i z kamienia. Rozłup kawałek drewna, a będę tam"
Nawet w tym, co przez cenzurę przeszło ostało się trochę krytyki wobec kościoła.
Kiedy was ciągać będą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć.
Hierarchia jest zamachem na wolność, a kościół to nic innego poza hierarchią. Nawet Nietzsche, który raczej do bogatych duchowo ludzi nie należał, zauważył, że jeśli człowiek ma być wolny, to bóg musi umrzeć. Mistycy dalekiego wschodu poszli dalej, Budda, Mahawira, poszli o krok dalej stwierdzając, że religia jest sposobem ucisku i jest zbędna.
Warto myśleć samemu nad tymi rzeczami, czasem fajnie jest poczytać kogoś, kto już to wymyślił i przyśpieszyć proces poznawania i rozumienia.
Nie wiem czy słyszałaś o ewangelii św. Tomasza, którą kościół uznał za herezję. Pisze w niej bardzo wyraźnie.
"Jezus rzekł:Królestwo Boże jest w was i wokół was, nie w pałacu z drewna i kamienia. Królestwo Boże jest w was i wokół was, nie w budynkach z drewna i z kamienia. Rozłup kawałek drewna, a będę tam"
Wiesz może dlaczego uznał ją za herezję?
Byłabym skłonna zgodzić się z tymi słowami Jezusa, gdyby jakikolwiek bóg istniał.
Source napisał/a:
jeśli człowiek ma być wolny, to bóg musi umrzeć.
Nie myślałam nigdy w taki sposób, ale coś w tym jest.
Source napisał/a:
czasem fajnie jest poczytać kogoś, kto już to wymyślił i przyśpieszyć proces poznawania i rozumienia.
Jest jakaś pozycja, którą szczególnie byś polecił?
Ostatnio zmieniony przez miyako 07-05-2008, 21:41, w całości zmieniany 1 raz
Jest jakaś pozycja, którą szczególnie byś polecił?
Anthony DeMello, od Przebudzenia zacząć.
Przebrnąć przez Świadomość OSHO
Dokończyć Wolnością OSHO
Jako wypełniacz coś z psychologi proponuje. Np późniejsze książki Bandlera, zaczynając od Umysłu, kończąc na Miłość jest wszystkim, a wolność to cała reszta.
Do Nietzschego trzeba dorosnąć, ja po trzeciej fascynacji zrozumiałem, że guzik rozumiałem z tego co on pisze. Teraz nie wiem czy dobrze rozumiem, wiem, że rozumiem więcej.
Myiako napisał/a:
Byłabym skłonna zgodzić się z tymi słowami Jezusa, gdyby jakikolwiek bóg istniał.
Jeśli bóg istnieje, to największą krzywdę jaką kościół mógł zrobić, to przedstawić nam go jak kręgowca o gazowym stanie skupienia. Jako osobistość. Guzik nas powinno obchodzić co to za "typ". Jest który jest i tyle.
Na wschodzie o wiele rzadziej bóg występuje. Jest PRAWDA, jest MIŁOŚĆ, jest ŚWIADOMOŚĆ. Miłość jest wszystkim, bóg jest miłością, bóg jest prawdą. Dalej ten sam schemat.
Miyako napisał/a:
Wiesz może dlaczego uznał ją za herezję?
Nie wiem, mogę domniemywać.
Kościół na hierarchii się opiera, a ewangelia wszelkie hierarchie podważa. Skoro wszyscy są równi to po kiego nam papież, biskupi etc.
Ewangelia poddaje w wątpliwość istnienie społeczności katolickiej, tzw kościoła. Nawet jeżeli w Watykanie są ludzie, którym obecny stan rzeczy się nie podoba, to są zbyt dumni by powiedzieć "przez 2000lat opieraliście swoja wiarę na kłamstwach, pomówieniach i manipulacjach. Przez 2000lat okradaliśmy was, paliliśmy na stosach, wysyłaliśmy na wojny w imię boga, którego stworzyliśmy sami, a który się nas wyparł".
Jeśli bóg istnieje, to największą krzywdę jaką kościół mógł zrobić, to przedstawić nam go jak kręgowca o gazowym stanie skupienia. Jako osobistość. Guzik nas powinno obchodzić co to za "typ". Jest który jest i tyle.
Wydaje mi się, że to nie Kościół wymyślił sobie taką postać boga. To ludzie na przestrzeni dziejów wyobrażali sobie go jako starego, olbrzymiego dziadka siedzącego na tronie itd. Gdy zapytałam kiedyś księdza jak sobie wyobraża boga powiedział, że nie wyobraża sobie. Twierdził, że jego mózg jest zbyt mały by pojąć wszystkimi zmysłami boga, który prawdopodobnie żadnej konkretnej postaci nie ma.
Source napisał/a:
Skoro wszyscy są równi to po kiego nam papież, biskupi etc.
Niby tak, ale w takim razie po co bóg wyznaczył św. Piotra na ojca Kościoła?
Source napisał/a:
Ewangelia poddaje w wątpliwość istnienie społeczności katolickiej, tzw kościoła. Nawet jeżeli w Watykanie są ludzie, którym obecny stan rzeczy się nie podoba, to są zbyt dumni by powiedzieć "przez 2000lat opieraliście swoja wiarę na kłamstwach, pomówieniach i manipulacjach. Przez 2000lat okradaliśmy was, paliliśmy na stosach, wysyłaliśmy na wojny w imię boga, którego stworzyliśmy sami, a który się nas wyparł".
Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4228 Skąd: Kraków
Wysłany: 08-05-2008, 08:50
Wątpie aby Bóg jako Bóg miał materialną określoną postać. Boga Jahwe nie pzedstawano na wizerunkach, dopiero pojawienie się Chrystusa - Syna, zdeterminowało porost brody i długie siwe włosy Boga - Ojca. Przypatrzmy się może Biblijnemu stworzeniu świata, a więc mamy 7 dni. Dni tworzących poszczególne etapy, a wiec niebo, ziemie itd. Dosłownie rozumiejąc, bzdura. Ale Biblia, pisana przez ludzi wschodu przedstawia wiele rzeczy obrazowo. Zróbmy zdjęcie światu, widzimy Ziemię. Zróbmy zbliżenie, na Europę, potem na Polskę, potem na np. Warszawę, widzimy więcej, widzimy przedmioty, ludzi, zwierzęta. Stworzone przez Boga? Powstałe drogą ewolucji? A może jedno i drugie? Weźmy człowieka, rozszczepmy czzłowieka na malutkie cząstki, a co tam, rozszczepmy go na atomy. Kazdy głupi przeciez wie, ze wszystko składa się z atomów. A co dało nam rozszczepienie atomu? Energię. Gdzie jest energia? czym jest energia? kto ją kiedykolwiek widział? Ale wierzymy że jest wszędzie. Reasumując
Source napisał/a:
Jezus rzekł:Królestwo Boże jest w was i wokół was, nie w pałacu z drewna i kamienia. Królestwo Boże jest w was i wokół was, nie w budynkach z drewna i z kamienia. Rozłup kawałek drewna, a będę tam
(wiem ze w tym momencie podpieram sie apokryfem, jednak w uznanej Biblii mozna znalezc podobne stwierdzenia, a nie chce mi sie szukac) Bóg zawsze był,jest i będzie - tak jak energia. Jest we wszystkim i wszystkim - tak jak energia. Jest nieskończony wszechmogący i doskonały. Ludzie wyobrazają sobie Boga jako staruszka z brodą, wierzą ze po smierci zamienia sie w aniołki i ze niebo jest na gorze a pieklo na dole. Próbują pogodzić te niedorzeczne teorie z Biblia, z chrzescijanstwem po czym dochodzą do genialnego wniosku;
Boga nie ma.
[ Dodano: 08-05-2008, 08:58 ]
kreska napisał/a:
Ja ta wypowiedz rozumiem tak, ze autor takie obrazu skupia sie przede wszystkim na symbolice jaki ma zawierac taki obraz ( tutaj podana jako przyklad kolorystyka), a reszte obrazu maluje wedlug wlasnej wizji rzeczywistosci.
Nie wiem czy po pominięciu symboliki zostawało jeszcze miejsce na "reszte obrazu"
_________________
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem
Oskar Wilde
. A co dało nam rozszczepienie atomu? Energię. Gdzie jest energia? czym jest energia? kto ją kiedykolwiek widział? Ale wierzymy że jest wszędzie. Reasumując
Tak bardzo niuejdźowo nam tu zaleciało. O ile jestem skłonny przyjąć, że energia była i jest początkiem wszystkiego, to daleki jestem od przyjęcia, że posiada świadomość i moc sprawczą.
O o to w Bogu właśnie chodzi. Opiekun. Odnoszę wrażenie, że bóg ludziom jest po to, by czuć się bezpiecznym, kochanym, etc. Ludzie chcą widzieć jakiś cel. Widzisz to w energii?
Ona po prostu jest. JEST. Nic więcej.
MJ napisał/a:
Boga nie ma.
Bo jego nie ma. Żeby to stwierdzić, trzeba się zastanowić i uogólnić, jakie doświadczenie reprezentuje słowo BÓG.
Orwell napisał/a:
"Jeśli myśli mogą zniekształcać słowa, to słowa mogą zniekształcać myśli"
Na Twojej mapie, to słowo ma pewnie całkowicie inne znaczenie, niż dla mnie, a tym bardziej dla przeciętnego katolika.
Nie da się rozpatrzyć czy bóg istnieje, bo reprezentuje coś innego dla każdej z wiar, dla każdego z osobna. Można zastanawiać się, czy to, co pod tym słowem się kryje, da się odnaleźć w świecie.
Boga nie ma. Istnieje tylko nasze wyobrażenie o nim.
Nie wiem czy po pominięciu symboliki zostawało jeszcze miejsce na "reszte obrazu"
Pablo Picasso (1881-1973) - Kochankowie, 1923.
Pierwszy lepszy wybrany obraz.
Czy uwazasz, ze oczy, uszy, usta, dlonie, maja swoja symbolike?
Bo jak dla mnie to nie.
Jak juz to, ulozenie tychze dloni, spojrzenie skierowane w dana strone.
Wiec czy sama oczywista anatomia ludzka jest symbolika?
Wiek: 17 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4228 Skąd: Kraków
Wysłany: 08-05-2008, 15:56
Cytat:
Tak bardzo niuejdźowo nam tu zaleciało. O ile jestem skłonny przyjąć, że energia była i jest początkiem wszystkiego, to daleki jestem od przyjęcia, że posiada świadomość i moc sprawczą.
Ja również, chciałam jedynie zaznaczyć że można rozpatrywać Boga w kontekstach innych niz facet z broda
Source napisał/a:
Boga nie ma. Istnieje tylko nasze wyobrażenie o nim.
Bóg jest, tylko każdy ma o Nim inne wyobrażenie
kreska napisał/a:
Pierwszy lepszy wybrany obraz.
Czy uwazasz, ze oczy, uszy, usta, dlonie, maja swoja symbolike?
tak, ale o ile dobrze pamiętam chodziło o obrazy o tematyce sakralnej, a w nich jest o wiele więcej symboliki i naprawdę niewiele luźnych elementów
_________________
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem
Oskar Wilde
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum