Dla mnie jest to :
1. Nuda
2. Chęć pokazania znajomym, jaka to ja odważna nie jestem ;/
3. WIELKIE OGROMNE UŻALANIE SIĘ NAD SOBĄ..
Wydaje mi się, że takie osoby powinny pójść do psychologa. To nie to, że sie znich nabijam. Broń Boże !! Ale to nie jest normalne, żeby się samemu okaleczać. Przecież jaki to ma sens? To nie przynosi im ulgi! Jak ból może przynieść ulge?! Ja jak gole sobie nogi i sie zatne maszynką to szczypie i piecze i wyć mi się chce a co dopiero ciąć się np. nożem ?! ... Szkoda że ten problem się tak szeroko rozwinął i jest spotykany u coraz to młodszych osób (
_________________ Nie wiem dlaczego był czas, że przestałam wierzyć w Miłość.
Głupia byłam.
Miłość istnieje moi Mili. Nigdy w Nią nie wątpcie.
Wybacz tamarka_zgr , ale nie zgodzę się z Tobą..
Znam pare osób, które w ten sposób reagują na różnego rodzaju zdarzania..
Wcale nie jest to "nuda", mają bardzo słabą psychikę i z tego to wynika..
i bynajmniej psycholog nie jest lekarstwem na zaprzestanie tego czynu..
Tak samo nie jest to "chęć pokazania znajomym, jaka to ja odważna nie jestem"..
Jeżeli ktoś naprawdę cierpi na autoagresję wcale się z tym nie obnosi..
Wręcz przeciwnie, stara się to ukryć..
Oraz nie jest to "ogromne użalanie się nad sobą"..
To po prostu ucieczka od rzeczywistosci ,w której trudno im jest się odnaleźć..
Przyczyn naprawdę może być wiele..
Kurde... Nie wiem. Ja osobiście nie byłam związana z tym problemem. Może i masz racje.. Tylko w takim razie każda osoba, która ma słabą psychikę może sobie zadawać ból? Przecież to jest straszne:( Ja podałam 3 powody, które znam ze środowiska, w którym się otaczam. Hm... To strasznie smutne wiedząc, że pewne osoby, właśnie w taki sposób uciekają od rzeczywistości... z jednego dna wchodzą w drugie dno... bo nie oszukujmy sie, ale ta nasza rzeczywistośc czasem wygląda jak wielkie dno ...
_________________ Nie wiem dlaczego był czas, że przestałam wierzyć w Miłość.
Głupia byłam.
Miłość istnieje moi Mili. Nigdy w Nią nie wątpcie.
tamarka_zgr niestety tak to wygląda..
Nie chcę się rozpisywać na ten temat, bo zarówno nie jest to moje forum, ani też nie zakładałam tego tematu.. ale to dość skomplikowane wszystko..
Jak dla mnie jest to pewien sposob wołania o pomoc, jesli ktos zobaczy pocięte ręce napewno zapyta co jest grane? i tego potrzebują niektóre osoby- po prostu zainteresowania. pomocy, rozmowy... przeciez kim jest człowiek bez przyjaciela? ja nie potrafiłabym wszystkiego trzymac w sobie... Nuda to tez nie jest, ani chec zaimponowania, chociaz w niektórych wypadkach pewnie tak, ale to jest wtedy głupie. znaczy zawsze jest to głupie,ale jest jakies 'usprawiedliwienie'? hmmm.... nie na to nie ma usprawiedliwienia... to choroba duszy i psychiki... i pewnie racja jest ze po zyletke siegaja osoby słabe psychiczne lub majace problemy z własna psychiką...
Magda_17 [Usunięty]
Wysłany: 19-01-2006, 20:14
Widzisz mile_na .. w niektórzych przypadkach na pewno jest tak jak piszesz. Ale dziewczyna, którą znałam nie obnosiła się z tym. Wręcz przeciwnie - nie ćwiczyła na wf-ie, nie chodziła na basen, nosiła bluzy z długimi rękawami. To, że sie tnie wynikło całkowicie przypadkowo, kiedy ktoś oblał ją kawą i musiała podwinąć rękaw..
A ja mam koleżanke która ani nie ukrywa ani nie pokazuje tego... Wisi jej to czy ktoś to zobaczy czy nie (nie licząc jej rodziny przed którą stara się to ukryc)... Niesłucha żadnych rad od tych którzy chcą byc jej przyjaźni...
_________________ Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
Dołączyła: 29 Sie 2005 Posty: 1742 Skąd: Nibylandia
Wysłany: 20-01-2006, 15:24
Najgorsza jest właśnie ta ściana, którą budują między sobą a innymi... Czasem jest ona na tyle gruba, że nie można jej w żaden sposób przejść... To tak jakby krzyczeli o pomoc, a nikt ich nie słyszy ;'/
No tak zgadzam sie ze czasem chca to ukryć, bo boją sie ze beda jeszcze bardziej odrzuceni przez innych... ja tez zawsze to ukrywałam... najgorzej bylo na wf, bo nie mialam tego jak ukrywac musialam cwiczyc bo bylam w klasie sportowej i na basen tez musialam chodzic... ;/... ale jakos sie z tym uporałam i teraz nie chce do tego wracac
No tak zgadzam sie ze czasem chca to ukryć, bo boją sie ze beda jeszcze bardziej odrzuceni przez innych... ja tez zawsze to ukrywałam... najgorzej bylo na wf, bo nie mialam tego jak ukrywac musialam cwiczyc bo bylam w klasie sportowej i na basen tez musialam chodzic... ;/... ale jakos sie z tym uporałam i teraz nie chce do tego wracac
mile_na i tak trzymaj!!
Nie ma sensu znowu w "to" wchodzić..
To takie błędne koło z którego trudno się wyrwać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum