Ja się już nie łapię, jednak chciałam wypełnić i jako gimnazjalista i licealista, biorąc pod uwagę jak było w moich szkołach... po przeczytaniu pytań stwierdziłam jednak, iż nie ma w nich odpowiedzi, które dobrze by pasowały.
Mogę jednak podzielić się z panem studentem moimi spostrzeżeniami ze szkoły
1. Największe objawy przemocy fizycznej zaobserwowałam w podstawówce.
Doskonale pamiętam jak chłopak z mojej klasy był bity przez innych. Ale to i tak nic! Kiedyś w klasie mojego brata, zawsze grzeczne 10-letnie dziewczynki, skopały swojego kolegę tak, że miał połamane żebra i coś z kręgosłupem, bo bardzo długo musiał potem chodzić w kołnierzu ortopedycznym
Według mnie problem zachowania dzieci w podstawówce jest poważny, a niestety bagatelizowany.
2. W gimnazjum była to głównie przemoc psychiczna, zarówno wobec innych uczniów, jak i nauczycieli oraz wandalizm.
Nikt nie mógł wytrzymać z moją klasą - i wcale mnie to nie dziwi. Nauczyciele byli obrażani, ignorowani... jednak tylko Ci, którzy sobie na to pozwalali! Byli to głównie tacy, którzy próbowali wymuszać coś krzykiem lub po prostu nie potrafili zainteresować klasy. Ci którzy odnosili się do uczniów przyjaźnie i potrafili żartować, mieli zdecydowanie większy autorytet, a kiedy zdarzyło im się nawet krzyknąć to byli słuchani.
Pamiętam jak w pierwszej klasie gimnazjum, osoby z mojej klasy rzucały śniegiem w faceta od polskiego, paliły papierosy na lekcjach, zdarzało się im podpalić ławkę...
Ogólnie gimnazjum to poroniony pomysł. Jest to zbiorowisko bardzo różnej młodzieży - wandale i leserzy trafiają do klasy z grzecznymi i pracowitymi. Oczywiste jest to, że Ci pierwsi, będą wrogo nastawieni do tych drugich, przez co w rezultacie grzeczni zaczną się robić coraz gorsi, żeby uchronić się przed nienawiścią kolegów... a później to już chyba niektórym wchodzi w krew.
3. Liceum było dla mnie niesamowitym zaskoczeniem!
Nie było żadnego kocenia, agresji wobec nauczycieli, nikt nikogo nie bił... co prawda w mojej klasie trafił się taki jeden, co to gdzieś miał wszystkie zasady dobrego wychowania, ale po roku wyleciał ze szkoły.
Skąd tak wielka różnica między gimnazjum a liceum? Otóż na tym etapie ma się pewien wybór - Ci, którzy chcą idą do liceum, Ci którzy mają mniejsze ambicje mogą iść do technikum lub zawodówki. Nie ma czegoś takiego jak rejonizacja, każda szkoła ma jakiś próg punktowy - dzięki temu każdy sam wybiera szkołę odpowiednią do swoich chęci i możliwości. Oczywiście w szkołach średnich również zdarza się agresja, jednak raczej w takich, do których trafia młodzież, która nie wyrosła jeszcze emocjonalnie z gimnazjum.
Podsumowując, według mnie wpływ na agresję uczniów mają:
-złe nastawienie nauczycieli do uczniów,
-mieszanie się różnych osobowości, przez co nieraz Ci lepsi są psychicznie zmuszeni żeby stawać się gorszymi,
-na pewno także wzorce wyniesione z domu,
-wiele innych czynników...
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum