Nie, poniewaz nie mozna wprowadzac zmian dwa miesiace po maturze. To po prostu paranoja. Ni ezdalo 21%, to.....wymyslimy sobie "amnestie". Zmiany mozna wprowadzic prze, ale nigdy po egzaminach, bo jest to naduzywanie wladzy. Trzeba bylo wprowadzic poprawki,tak jak to bylo kiedys i dac szanse tym, ktorzy byli zdenerwowani lub dostali "zacmienia umyslu", kto sie nie uczyl, to i tak nie zdal poprawkowego ustnego.
A mi to osobiście lotto, mnie to nie dotyczy
Chociaż delikatnie wydaje mi się, że byłbym na `tak`, bowiem konkurencji na studiach chyba nie zrobią nikomu, świadectwo otrzymają we wrześniu tak więc pójdą tam gdzie będa wolne miejsca, bynajmniej nie bedą musieli bezczynnie w domu siedzieć, a kto będzie chciał może poprawiać za rok. A i wstyd nie ma, bo na pytanie "I jak zdałeś/aś" odpowiedzieć można: "tak zdałem/am", no i to też jest +
Pozdrawiam
_________________ Wprowadzenie komunizmu w Polsce byłoby podobne do nałożenia siodła na krowę. Josif Wissarionowicz Dżugaszwili (Józef Stalin)
A ja czuje sie oszukana tak jak reszta moich znajomych ( w calej skzole na 229 uczniow nie zdalo tylko trzech). My na swoje wyniki pracowalismy cale trzy lata, a inni maja takie same wyksztalcenie jak my zupelnie za darmo. Za pare lat nikt ich sie nie spyta jak zdali mature, tylko czy zdali. Beda traktowani na rowni z tymi co sie do niej uczyli, bo tak naprawde, zeby nie zdac matury na 30% to trzeba bylo nic nie robic.
Giertych daje ewidentnie do zrozumienia,ze nie warto inwestowac w nauke bo i tak wszystko sie uda. Moglam zdawac kolejny przedmiot, wlozyc go sobie jako trzeci, nawjwyzej bym go nie zdalo, co tam, a czwarty wziasc jakis z ktorego jestem dobra.
Zgadzam sie z tym, ze jesli chcial pomoc tym uczniom, mogl zorganizowac sesje poprawkowa.
Trzeba byc debilem, aby podejmowac decyzje nie patrzac na jej konsekwencje, a potem sie wycofywac z tego co sie mowi. I taki czlowiek ma byc autorytetem?
Ja bym nie chciala aby miec w przyszlosci pracownika ktory matury nie potrafi zdac na 30% a idzie sobie na studia. Nie chce nawet myslec jakimi oni kiedys pracownikami beda.
I wcale sie nie dziwie, ze mlodzi i zdolni ludzie wyjezdzaja. A potem inteligentni inaczej zostana w Polsce. I zostana ministrami...
Amnestia maturalna ministra Giertycha pozostanie. To część zaskakujących zmian na maturze. I to już od przyszłego roku. Obejmie ona także maturzystów, którzy oblali w zeszłym roku – informuje „Gazeta Wyborcza”.
Projekt zmian na polecenie MEN przygotowała Centralna Komisja Egzaminacyjna. Przedstawił je szef CKE Marek Legutko. Wśród propozycji znajduje się między innymi ta nazywana maturalną „amnestią”: uczeń zda maturę, jeśli będzie mieć min. 30% pkt z co najmniej czterech spośród pięciu obowiązkowych egzaminów (dwóch ustnych i trzech pisemnych), pod warunkiem że ze wszystkich pięciu egzaminów jego średnia wyniesie co najmniej 30%.
Przyjęcie nowych zasad może mieć ważne konsekwencje także dla zeszłorocznych maturzystów, którym powinęła się noga. Zdaniem Legutki ich też powinna objąć obecna amnestia Giertycha. Wtedy wszystkie roczniki, które zdawały nową maturę, obowiązywały te same równe reguły.
Ministerstwo też się ku temu skłania. Potwierdza to rzeczniczka MEN Kaja Małecka. Malecka potwierdziła, że propozycje zmian CKE przygotowała w połowie maja. I już wtedy zapisana była wśród zasada amnestii, którą przedstawił minister Giertych.
wiadomosc z wp.pl.
nie ma słów na to, co ten idiota wymyśla. Oprócz tego, ze oszukani są maturzysci którzysię przyłóżyli, to wychodzi na to, ze niepotrzbenie sie poprawiali ci, ktorzy nie zdali matury rok temu.
podwójne zaprzeczenie (w sumie napisałaś "jak można mature zdać)" możesz tylko sie modlić zę jak ty będziesz pisał/a mature to Roman będzie u władzy może cie przepusci
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum