Jak szybko można uzależnić się od Amfy? Czy ktoś z Was już próbował? Jeśli tak to niech napisze ile jej brał/bierze, przez jaki okres czasu,oraz w jakim wieq i czy tego teraz żałuje? a najwazniejsze to czy jak ktos zaczął brać to samowolnie moze to teraz żucić i jak się czuł gdy ją wziął?
tematy powyzej sa podobne ale jednak nie takie same;)
co do fety
ja kiedys bralam troche jak byłam w liceum
1.Mozna uzaleznic się w ciagu 3 tygodni -jesli bierzesz codziennie,w ciagu 5 misiecy (okolo) jezeli bierzesz np co tydzien.Ale kazdy organizm jest inny.
Bralam- na poczatku grama na tydzień-przez 1,5 roku.Potem tak dwa gramy.w okresie tego 1,5 roku były dwie trzy-miesieczne przerwy.
wiek-16,17 lat
czy załuje-tak.
rzucić przez "rz"n ie przez "ż"
cieżko jest rzucić amfetamine ze wszystkich osób które znam i brały jestem jedyna która to rzuciła,jeszcze moja kumpela ale mam wrażenie że ona czasem do tego wraca tylko mi nie mowi ( mam pewne podejrzenia)
jedna dziewczyna z naszej klasy nie zdała matury i mentalnie cofneła się do poziomu 12 latki.
zmiany w mózgu wywołane przez amfetamine sa nieodwracalne (szkoda że dzisiaj doipero to wiem)
objawy po odtawieniu- długotrwała depresja bez szczególnego powodu (ja takie objawy nawracającej deprechy miałam jeszcze dwa lata po odstawce dopiero teraz jest ok,mineło 3,5 roku i powiem ci tylko tyle że trzeba mieć bardzo silną wole żeby wytrzymac bo mnie np jeszcze do dzisiaj ciagnie wiec uwazaj.Wszystko co napisałam to prawdaa. Jak sie czuje jak sie wezmie?? zostawie to bez komentarza-powiem tylko dobrze,nawet bardzo dobrze ale nastepnego dnia po chcesz sie zabic takiego masz doła.
nie wiem co mam robic jestem uzalezniona od amfy.W tej chwili biore juz codziennie , poprostu nieraz chciałabym z soba skonczyc .Tak dalej nie da sie zyc help!!!!
Ostatnio zmieniony przez Niezlad 23-10-2006, 14:49, w całości zmieniany 1 raz
uzależnienie psychiczne jest najgorsze ... współczuje Ci, ale niestety nie umiem Ci pomóc, może zgłoś się do jakiegoś ośrodka pomocy narkomanom... a jak szybko sie uzależniłaś?
Też miałem okazje spróbować i raczej nie radze. Faktycznie jest bardzo miła. Ale jej efekt się kumuluje i czesto ludzie wciągaję jeszcze więcej po np. 15 min.
Nie uzależnia od pierwszego razu, ale ten stan jaki się ma traci się po kilku godzinach i wtedy jest zgon, w tym czasie ma się duża ochotę wziąść ponownie. I takim sposobem raz sie nawet nie śpi 4 dni. Mam znajomych co są uzależnieni, nie próbujcie.
Pozatym ludzie z niezbyt mocnym serduszkiem nie mogą za zadne skarby ćpać mafy.
[ Dodano: 28 Paź 2006 12:20 pm ]
Niezlad napisał/a:
nie wiem co mam robic jestem uzalezniona od amfy.W tej chwili biore juz codziennie , po prostu nieraz chciałabym z soba skonczyc .Tak dalej nie da sie zyc help!!!!
Do maonaru won, może pomożą, albo chłopak. Jeżeli rodzice nie wiedzą to im powiedz bo widze że juz zdesperowana jesteś. Podzwoń i popytaj placówek która są od uzaleznień i Ci napewno pomogą. I po roku lub dwuch jak się uda bedziesz już zaczyań zycie na nowo. Powodzenia, przyda sie.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
ee... chyba bzdury gadasz. Pewny nie jestem ale z tego co wiem to gorsze jest uzależnienie fizyczne. Bo psychicznie to uzależnia np. marihuana i to nie jest takie straszne jak np. fizyczne uzależnienie od heroiny. Bo jak jesteś fizycznie uzależniony to twój organizm po prostu musi dostać danej substancji, żeby normalnie funkcjonować. A psychiczne uzależnienie, to jest tak, że nie musisz brać ale chcesz bo sprawia Ci to przyjemność.
od amfy mozna uzaleznic szybciej niz od alkoholu czy jakis innych uzywek .. ja nigdy tego nie bralam, bo balam sie ze na jednym razie sie nie skonczy ale znam osoby ktore biora, dla poprawy samopoczucia, zeby na imprezie moc sie caly czas bawic , ale pozniej sa skutki tego brania, nie potrafia sie normalnie na czysto bawic . oczyweiscie uwazaja ze wszystko kontroluja ze to nie jest jeszcze uzaleznienie ...
_________________ Bo tylko dzięki Tobie żyję, jestem i oddycham...
Znak zodiaku:
sopot
Wiek: 20 Dołączył: 29 Paź 2006 Posty: 3 Skąd: z domu
Wysłany: 29-10-2006, 13:09
Feta i meta to straszne ścierwa szczegółnie te śmierdzące mokre gówno domowej roboty ktorego teraz pelno. Dośc mocno uzależnia psychicznie. Lepiej zająć się ziołem i zapalić dobrego skuna niż wciągać lub zjadać speed.
_________________ "W sercu ludz najbardziej nieczułych są struny, ktore lada dotyk porusza" Edgar Alan Poe
lepiej sobie wypalić tego skręta i zobaczyć co to jest high, poza tym po zielsku nie ma deprechy (nie wiem jak jest ze skunem, bo do skuna dolewają kwas i denaturat)
po amfie to sie zabki krusza... ogolnie nie polecam. ja nie bralam tego i nie mam zamiaru po tym co mowila mi kolezanka ktora brala. uzaleznic mozna sie bardzo szybko a potem sie zaluje. bardzo wciaga. a Wy wolicie zioło czy cos jescze innego?
Jezeli chcecie odpowiedz czy od fety mozna sie uzaleznic szybko odpowiadam-TAK!!!!!!!!!
Na poczatku w sumie po pierwszym razie samemu wkreca sie srube ze"MUSZE"
To jest bez sensu.
Bylam uzalezniona od fety nawet sami produkowalismy,z poczatku bylo zaje*****e codziennie czojesz sie jak w niebie i sie w to wkrecasz ale w tak naprawde to gowno nic nie warte.
To co sie ze mna dzialo jak nie mialam towaru bylo okropne,dalej czasem biore przyznaje sie chociaz wiem ze to glupota ale nikomu nie polecam przezyc tego co ja.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum