zrec by było fajnie a nie by ciagle byc nazartym be z semsu
[ Dodano: 12-12-2007, 20:28 ]
mam dla was wszystkich wazny komunikat po 2 tygodniach codziennego brania zaczyna sie efekt kasku tak zwane huki i trzaski jak kto woli nalezy wtedy zrobic sobie malenka przerwe na dzien lub dwa lub nawalic sie jak autobus i wtedy zrobic sobie przerwe
[ Dodano: 12-12-2007, 20:32 ] czy jest gdzies takie pobliczne miejsce w kujawsko pomorski by przyjsc i sie mozna tak idealnie nawalic
poziom merytoryczny tego posta zachęca mnie do udzielenia się w temacie "walnij łbem o klawiaturę". Obiecaj poprawę.
zrec by było fajnie a nie by ciagle byc nazartym be z semsu
Za mało ćpasz normalnie Cie zrozumieć nie można.
zbychstraszny napisał/a:
mam dla was wszystkich wazny komunikat po 2 tygodniach codziennego brania zaczyna sie efekt kasku tak zwane chuki i trzaski jak kto woli nalezy wtedy zrobic sobie malenka przerwe na dzien lub dwa lub nawalic sie jak autobus i wtedy zrobic sobie przerwe
Dzięki za komunikat.
zbychstraszny napisał/a:
:569: czy jest gdzies takie pobliczne miejsce w kujawsko pomorski by przyjsc i sie mozna tak idealnie nawalic
Jest.
Nie amfetaminuje się, przynajmniej ostatnio nie, a przynajmniej nie dzisiaj.
_________________ Zakłamanie tego świata mnie przeraża - to skandal.
Imię: groszek:D
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Gru 2007 Posty: 8 Skąd: z domu
Wysłany: 17-12-2007, 21:15
Amfetamina uzależnia bardzo szybko...
ale w sumie zależy to od organizmu i psychiki człowieka...
sama brałam ponad rok ...przeróżne ilości i w rożnych odstępach ...ale nie przekraczające półtorej grama co nie jest strasznie dużym okresem i duża ilością ...potem rzuciłam z duża pomocą mojego chłopaka i znajomych ...a zaczęłam dość wcześnie bo miałam niecałe 16 lat...
zaczęłam od piguł...skończyłam właśnie na Amfetaminie...żałuje tego do tej pory:/
przede wszystkim stałam sie bardziej nerwowa...a z zdrowiem też rożnie bywa teraz ...
nie biorę już z półtora roku i szczerze mówiąc to za mało żeby powiedzieć ze nie wrócę bo czasami ciężko jest jeszcze żyć bez tego...mimo tych dołów na 2 dzień po braniu...
_________________ Pożądasz nie tego, co widzisz, lecz tego, co sobie wyobrażasz...
Amfetamina uzależnia bardzo szybko...
ale w sumie zależy to od organizmu i psychiki człowieka...
amfetamina nic nie ma do psychiki, amfetamina uzaleznia organizm, a psychika tutaj gra inna role, to ona Cie zawodzi gdy Twoj organizm krzyczy: POTRZEBUJE TEGO SYFU ty wiesz ze to syf ale i tak bierzesz bo Twoj organizm potrzebuje tego prawie tak samo jak powietrza.
Jedni maja twarda psyche i powiedza ze nie! i jakos opanuja rzadze swojego organizmu
groszek111 napisał/a:
nie biorę już z półtora roku i szczerze mówiąc to za mało żeby powiedzieć ze nie wrócę
Nigdy nie bedziesz wiedziala czy nie wrocisz do tego syfu
Amfetamina uzależnia bardzo szybko...
ale w sumie zależy to od organizmu i psychiki człowieka...
amfetamina nic nie ma do psychiki, amfetamina uzaleznia organizm, a psychika tutaj gra inna role, to ona Cie zawodzi gdy Twoj organizm krzyczy: POTRZEBUJE TEGO SYFU ty wiesz ze to syf ale i tak bierzesz bo Twoj organizm potrzebuje tego prawie tak samo jak powietrza.
Jedni maja twarda psyche i powiedza ze nie! i jakos opanuja rzadze swojego organizmu
groszek111 napisał/a:
nie biorę już z półtora roku i szczerze mówiąc to za mało żeby powiedzieć ze nie wrócę
Nigdy nie bedziesz wiedziala czy nie wrocisz do tego syfu
Mówię takim rzeczom: NIE!.
Zaśmieca organizm, ogłupia, uzależnia i daje chwilę jakichś tam przeżyć. Przypuszczam, że nie warto ryzykować i próbować takich szajsów.
Mówię takim rzeczom: NIE!.
Zaśmieca organizm, ogłupia, uzależnia i daje chwilę jakichś tam przeżyć. Przypuszczam, że nie warto ryzykować i próbować takich szajsów.
uwazam ze wszystko jest dla ludzi!!! ale dla ludzi rozsadnych
Bardzo mnie cieszy że poddajesz w wątpliwość własne słowa.
Nie próbowałam, więc głowy nie dam.
Jednak nic nie jest warte ryzyka popadnięcia w nałóg.
Jeśli będziesz chciał napisać mi tu jakiś długi wywód to daruj sobie. Proszę zwięźle i na temat, żal mi czasu na teksty skopiowane z jakiejś strony etc.
Normalne jest to że jedni są lepsi od drogich - prawa natury. Zaakceptujmy własne ułomności i predyspozycje. Zdaję sobie sprawę że mam niską wartość w oczach ludzi którzy gardzą narkotykami, wierzą w miłość, są katolikami - potrafię to zaakceptować i szanuje ich poglądy mimo tego że oni nie szanują moich.
Nie szukajmy równości tam gdzie jej nie ma.
Szanuję Twoje poglądy, ale kompletnie się z nimi nie zgadzam. Są z d*** wyjęte.
rozumiem jeść koła, zajarać coś ale feta...:/ niepotrzebny szajs... coś o tym wiem bo miałam z nią styczność i to bardzo często przez pewien okres czasu. Przede wszystkim wypowiedzi co poniektórych co da tego ze można sie nią uzależnić w ciągu 2 tyg... hmmm.. nie skomentuje
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 4931
Wysłany: 16-02-2008, 23:05
Nie raz miałem propozycje wciągnięcia. Wolałem jednak tradycyjne i wypróbowane środki odurzające, których zwykły jestem używać i do których mój organizm już się przyzwyczaił. Może kiedyś spróbuje, pamiętam, że do gandzi też podchodziłem sceptycznie, że niby to zło i narkotyki, a teraz pale często i nie wiem czemu się tego bałem. Ogólnie wszystko co wymyślili ludzie wymyślili dla innych ludzi. Ktoś musi brać to co inni produkują, żeby koło się kręciło.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum