Chcialabym wam zadac pytanie, co sadzicie o adopcji? Macie kiedykolwiek zamiar adoptowac dziecko?
Zastanawiam sie,dlaczego jezeli ktos decyduje sie na adopcje to tylko dlatego,ze jest bezplodny? Tak wiem,potrzeba przekazywania swoich genow.. Ale nie rozumiem po co maja sie rodzic nowe dzieci, skoro jest juz na tym swiecie wiele takich,ktorym mozna dac milosc i szczescie?
Jedynym wyjatkiem jaki znam sa moi rodzice(chociaz nie twierdze,ze nie jest ich wiecej). Adoptowali dziewczynke-teraz moja siostre. Byli nastawieni na trudnosci, zamysl byl taki,ze wezmiemy chore dziecko. Mojemu Tacie powiodlo sie z firma, dlatego doszli do wniosku, ze z tej kasy trzeba zrobic jakis uzytek- wspomoc dziecko finansujac mu operacje,opiekowac sie nim. Bardzo ich za to podziwiam. Po dwoch latach staran udalo sie.. dziewczynka byla wczesniakiem, miala miec problemy glownie ze sluchem. Ale co sie okazalo? WSZYSTKO jej sie cofnelo..(hmm Bog wynagrodzil dobre intencje moich rodzicow?). Ma juz ponad roczek..jest calkowicie zdrowa, najsliczniejsza (wcale jej nie faworyzuje tylko dlatego,ze jest moja:P)...szczesliwa.. i daje nam duzo szczescia.
Gdyby moi rodzice jej nie adoptowali- mialaby marne szanse na szczesliwe zycie.
Ja gdy bede miala dobra prace,meza-dobre warunki do stworzenia prawdziwego domu dziecku, bede chciala zrobic to samo..tak naprawde to chcialabym dac szczescie wszystkim tym dzieciom [czemu zycie jest tak cholernie niesprawiedliwe i nie kazdy ma rowny start..?]..
jednak sama nie dam rady.. chyba dlatego napisalam tego posta. Mam wielka niedzieje,ze da to troche innym do myslenia-moze bedzie pewnego rodzaju inspiracja do podjecia w przyszlosci dzialan? moze dzieki temu chociaz jedno dziecko wiecej zostanie 'uratowane'?
_________________ Ten na drzewach snieg jest tak samo zimny jak ten we mnie..
jestem za adopcja, podziwiam tych ktorzy sie na to zdecydowali bo nie jest latwo przyjac pod swoj dach obce dziecko i obdarzyc je miloscia. nie wiem czy bym sie na to zdecydowala, czy potrafilabym pokochac to dziecko jak swoje... moze keidys... zobaczymy
tak juz jest ze nie wszyscy maja rowny start, zycie... nie kazdy ma szczescue i ma dobrych kochajacych rodzicow
_________________ Bo tylko dzięki Tobie żyję, jestem i oddycham...
nie, nie chce wogóle nie wiem czy chce mieć dzieci bo ja nie lubie dzieci i dzieci mnie przerażają
chociaż znajomi mojej mamy zaadoptowali dziecko bo sami nie mogli swojego "zrobić" i o dziwo dzieci z domu dziecka są takie samo tez mają 2 ręce 2 nogi, głowe, tułów
Imię: Ela
Wiek: 20 Dołączyła: 11 Kwi 2006 Posty: 516 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-12-2006, 14:28
dygresja napisał/a:
[czemu zycie jest tak cholernie niesprawiedliwe i nie kazdy ma rowny start..?]..
życie ogólnie jest niesprawiedliwe, nie tylko w tej kwestii.
jeśli będę miała odpowiednie warunki to bede miala swoje dzieci i adoptowane. ale zauważ, ze te małe dzieci (najlepiej noworodki) mają większe szanse na adopcje. ludzie nie chcą większych dzieci, które mają jakieś wspominienia ze swoich dawnych domów, są w pewnien sposób ukształtowane przez dawne środowisko. i czy to jest sprawiedliwe?
Ja wogóle nie chce miec dzieci, ale jak już to wolałabym mieć adoptowane.
ja również.
dygresja napisał/a:
Jedynym wyjatkiem jaki znam sa moi rodzice(chociaz nie twierdze,ze nie jest ich wiecej).
no ja znam sporo takich ludzi.
chociażby również moi rodzice. moją "siostrę" zaadoptowali jakieś 7 lat temu. teraz ma 13 lat. i są z nią duże problemy, bo do tego 7 roku życia nie miała zbytnio możliwości prawidłowego rozwoju, więc jest trochę intelektualnie upośledzona. ma też kilkoro rodzeństwa, z różnych ojców, i wszyscy mają problemy zdrowotno- psychiczne.
coż, podziwiam moją mamuśkę, bo to raczej jej decyzja i to ona nas wychowuje. z nią jest naprawdę czasami bardzo trudno i ja już tysiące razy straciłabym cierpliwość.
wydaje mi się, ze jeśli ktoś chce zaadoptować dziecko, to raczej powinien pomyśleć o jakichś noworodkach, takich dzieciach, które jeszcze mogą się rozwinąć. bo jeśli do pewnego momentu nie otworzy się dziecku takich "szufladek" to będą one już na zawsze zamknięte. no chyba, ze wie na co się porywa i ma duuużo wolnego czasu na pilnowanie, sprawdzanie no i wychowanie.
a i jeszcze jedno. ludzie, którzy chcą adoptować dzeicko muszą się naprawdę kochać. po co ono ma jeszcze przeżywać jakieś rozwody itp...
_________________ w końcu powiem Ci co myślę tak prosto w twarz, kiedy Cię widzę to się wstydzę, że ciągle nosi Ciebie śwat
Postawcie się na miejscu tych dzieci. Czy wy wolelibyście być adoptowani czy spędzić dzieciństwo w domu dziecka i czy chcielibyści znać prawde na temat swojej adopcji czy całe zycie być oszukiwani.
Ja osobiście... nie wiem. Jedynie sytuacja wymusiła by na mnie odpowiednia decyzje.
_________________ Niechaj dobry los i szczęście stale ci sprzyjają i chronią cię ode złego
Róznica w adoptowanym a własnym dziecku jest spora, chodzi tu oczywiscie o geny i zachowania które dziedziczymy po przodkach, kazdy wolałby mieć swoje własne dziecko z krwi i kosci w którym płynie jego krew i jego przodków, pozwala to na przedłużenie rodu, tak naprawde niewiadomo co się trafi adoptując dziecko, nawet najlepiej wychowywane może wyrosnąc na złodzieja czy alkoholika jesli wcześniej miało przodków o podobnych skłonnościach, tak naprawde dziedziczymy dużo rzeczy po przodkach,stąd pewne adopcja staje się tylko ostatecznoscią w przypadku braku mozliwości spłodzenia własnego, nasila się to zwłaszcza u kobiet.
Jak ktoś chce adoptować to niech adoptuje, byleby to nie było traktowane jako kaprys, nie wiem czy gdybym był bogaty a ja i zona płodni to byśmy byli w stanie adoptować dziecko, pewnie nie.
Ale jak tkoś się czuje na siłach to czemu nie.
A w zyciu nie ma równego startu bo niektórzy cięzko pracowali na to aby dac swym dzieciom lepszy start.
Ostatnio zmieniony przez Bango 12-12-2006, 16:07, w całości zmieniany 2 razy
Szczerze...to tez wolala bym swoje...chociaz, gdybym zaadoptowala to bym sie tak nie męczyla przy porodzie a po porodzie nie wygladala bym jak poczwara...
_________________ Pamiętaj...drugi raz już nie bedzie nas....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum