Byłam rano na rowerze, ale pojeździłabym jeszcze. Zmiast tego pójdę do babci, może dostanę prezent
Cieszę się, bo wszystkie nagromadzone zmartwienia wyjaśniły się dzisiaj, w przeciągu 10 minut. Oj, mogłam tyle się nie martwić i się nie wykłócać z M. Biedny.
Głowa mnie pobolewa, nadeszły upały, nadeszły bóle głowy. Przykre. Taki długi czas miałam spokój.
Policzę jeszcze szybko kalorię i lecę do babci.
Wymyślam sobie tysiąc zajęć, bo nie chcę iść i uczyć się fizyki. Niedługo się zbiorę... Ech, nie chce mi się.
Rozmawiam z koleżanką na gg.
Oglądam "Egzamin z życia".
Planuję sobie nadchodzący tydzień.
Boli mnie głowa, muszę znaleźć ketonal.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3323
Wysłany: 01-06-2008, 16:06
Muszę nauczyć się na poprawę sprawdzianu z historii, dokończyć rozprawkę (również z historii), napisać psychoanalizę Makbeta i Lady Makbet i przeczytać "Błąd Kartezjusza".
Wszystko na jutro... : )
_________________ Co boskim jest we mnie,
uniesie w dal mnie
Myślę czy będę jeść obiad. Jestem zmęczona, ale spać mi się nie chce. Ostatnio mam problemy ze spaniem. ~.~
Mam mało lekcji, więc będę mogła dziś poczytać.
Jestem zdołowana i dalej się dołuję.
umieram z gorąca, ale strasznie się cieszę bo zaliczyłam hsm. wyników jeszcze nie było, ale napisałam odp na wszystkie pyt i jedno to akurat było to co było moją działką do opracowania.
siedzę w mieszkaniu, myślę co zjeść, bankomat nieczynny więc nie zrobiłam zakupów w biedronce. tak po 18 chyba wyjdę, bo nawet nie mam nic zimnego do picia.
no i mam pracę. mogłabym szukać jeszcze trochę, i mieć te powiedzmy 300 zł więcej, ale już mi się nie chce w to bawić. szukanie pracy jest męczące. wysyłasz po 30 maili, odpowie jakieś 10 osób. dzwonisz do kilkunastu osób, to tak 1/5 nie odbierze telefony, a reszta zapomiała dodać, ze potrzebują kogoś z odpowiednim wykształceniem.
ale teraz już spokój. tylko praca badawcza na demografię, 4 egzaminy i wakacje, wróć, i do pracy.
_________________ w końcu powiem Ci co myślę tak prosto w twarz, kiedy Cię widzę to się wstydzę, że ciągle nosi Ciebie śwat
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9705
Wysłany: 02-06-2008, 15:32
Nie potrafię pogodzić się z utrata mojej miłości - matematyki.
Nigdy to nie nastąpi.
Minęły już prawie 2 tygodnie, a nie jest ani trochę lepiej.
Jestem zupełnie kimś innym.
Wraz z marzeniami i miłością odeszła ta silna i pewna siebie Agnieszka.
Bez mojej matematyki już nigdy nie będę sobą.
Musiałabym poszukać jakiejś pracy, ale nie mam ani na to siły ani ochoty.
Słucham Feist. Zamierzam słuchać tej piosenki w kółko, tak, zamulator stulecia.
Dołuję się, nie mam już sił i chęci na ten związek. Niech się sypie w pizdu, nie będę już go ratować po raz 1584.
Chciałabym już dostać swój nowy telefon. Czuję się bez telefonu jak bez ręki -.-' Zawsze mam problemy, jak nie wpadnie do herbaty to odpadają od niego części.
Miałam iść na rower ale czuję, że dzisiejszy wieczór spędza przykłuta do komputera.
Wróciłam po całym dniu spędzonym z ludźmi z którymi się trzymam na studiach, wylegiwanie na słońcu nad stawem w parku, pogaduchy, na jeden dzień wymazać z głowy myśli o pisaniu pracy i braku czasu na cokolwiek....taki dzień był mi potrzebny....mrrr nawet nie będę sobie robić wyrzutów, że do tej pory nie napisałam ani linijki tekstu.
kupiłam też nowe słuchawki i testuję słuchając Terra Naomi....jakoś się ostatnio zapoznałam z tą panią i nawet wpadła mi w ucho.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Kończę jedzenie makaronu z sosem pomidorowym.
Słucham "Faktów".
Rozmawiam na gg.
Mam przerwę w nauce chemii, później jeszcze historia, angielski i polski. Supcio. Jebnę. Nie pamiętam już jak to jest położyć się przed północą i wstać po 9. O matulu.
O, klusek mi wpadł za dekolt.
Umawiam się z koleżanką czy jedziemy jutro do Kielc.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Patrzę na książkę od historii. Nie wiem nawet odkąd dokąd mam się uczyć.
Przeczytam co nieco i pójdę na poprawę.
Pierwszy raz pod koniec roku szkolnego nie chce mi się starać.
Za ciepło. Sauna.
Nie wzięłam jeszcze dziś witamin.
Idę. <ziew>
_________________ pod światło widać jak bardzo się różnimy.
Imię: Johann Gottlieb Goldberg
Wiek: 19 Dołączyła: 01 Lut 2007 Posty: 2929
Wysłany: 02-06-2008, 21:00
Myślę o nim.
Ciekawe co robi.
Wczoraj go widziałam.
napisał i w końcu porozmawialiśmy.
nie chce mi sie nic robic.
Przestane wychodzic z domu i z kimkolwiek sie spotykac.
Zamkne sie w pokoju i bede czytac, jesc i grac na pianinie.
Odkrywam muzyka na nowo.
Przez improwizacje.
Cos sie skonczyło, cos zaczyna.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum